Barça Hansiego Flicka zaliczył sezon marzeń, przyćmiony jedynie częściowo przez Ligę Mistrzów, w której zabrakło mu dwóch minut do awansu do finału w Monachium. Wśród tych historycznych osiągnięć – po raz pierwszy drużyna zdobyła krajową potrójną koronę w jednym sezonie. Blaugrana wyróżniła się przede wszystkim potężną siłą ofensywną, według liczb trzecią najlepszą w historii klubu.
Najskuteczniejsze trio Barçy w tym sezonie to Robert Lewandowski (42 gole), Raphinha (34) i nie Lamine Yamal a Ferran Torres (19). Łącznie zdobyli oni 95 bramek. Oprócz nich jeszcze dwóch graczy przekroczyło granicę 10 trafień: Lamine Yamal (18) i Dani Olmo (12). Łącznie całej drużynie udało się strzelić w tym sezonie aż 174 gole. To historyczny wynik, który plasuje Barçę Flicka wśród trzech najskuteczniejszych zespołów w historii klubu.
Do sezonu 2014/15 z trypletem i tercetem MSN zabrakło tylko jednej bramki. Wciąż jest jednak daleko do wręcz absolutnego rekordu, który należy do Barcelony Pepa Guardioli z sezonu 2011/12 – wtedy drużyna zdobyła aż 190 goli. Barcelona Flicka utrzymywała średnią blisko trzech bramek na mecz (2,9), bardzo zbliżoną do wyników drużyny Luisa Enrique (2,92) i Guardioli (2,97). Czwarte i piąte miejsca zajmują odpowiednio sezonu 2015/16 (173 gole) i 2016/17 (171), oba pod wodzą Lucho.
Łącznie 19 piłkarzy z kadry wpisało się na listę strzelców. Do wcześniej wspomnianych należy dodać: Fermína (8), Pedriego (6), Eric Garcíę (5), Pablo Torre (4), Julesa Koundé (4), Íñigo Martíneza (3), Gaviego (3), Frenkiego de Jonga (2), Ronalda Araújo (2), Pau Víctora (2), Pau Cubarsíego (1), Alejandro Balde (1), Gerarda Martína (1) i Marca Casadó (1). Tylko trzech zawodników z pola nie zdobyło w tym sezonie żadnej bramki: Ansu Fati, Hector Fort i Andreas Christensen.
Komentarze (5)