FC Barcelona już planuje kadrę na nowy sezon, a jednym z problemów jest sytuacja wypożyczonych piłkarzy. Clement Lenglet od dawna nie znajduje się w planach klubu, ale wydaje się, że odnalazł swoje miejsce w Atlético Madryt, gdzie prezentuje przyzwoity poziom. Obie strony chcą szybkiego domknięcia transferu definitywnego.
Francuz nie sprawdził się na Camp Nou, a dyrekcja sportowa szukała rozwiązania w kolejnych wypożyczeniach. Obrońca stał się ważną częścią zespołu Simeone i od miesięcy z hiszpańskich mediów płynęły informacje, że Los Colchoneros spróbują zatrzymać Lengleta w swojej drużynie. Teraz te przypuszczenia zostały oficjalnie potwierdzone słowami prezesa Atlético.
Sam 29-latek miał zakomunikować Barçy, że jego wolą jest pozostanie w Madrycie, gdzie jego kariera wreszcie weszła do dobre tory. Problemem cały czas są pieniądze; podczas gry Barcelona oczekuje płatności w granicach 10 milionów euro, Atlético chciałoby pozyskać Francuza za darmo. Sytuacja nie jest prosta, ponieważ z jednej strony Blaugrana nie chciałaby oddawać gracza bez żadnej rekompensaty, ale z drugiej pobiera on wynagrodzenie nieadekwatne do swoich umiejętności i ciężko będzie go sprzedać.
Enrique Cerezo, prezes Atlético Madryt jasno wskazał jednak, że sytuacja będzie rozwiązana z korzyścią dla obu stron: "Lenglet jest piłkarzem Barcelony. Będziemy rozmawiać i myślę, że dojdziemy do takiego porozumienia, że (Lenglet - przyp.red.) zostanie z nami". 29-latek rozegrał w Barçy 160 oficjalnych spotkań, co przełożyło się na nieco ponad 12 tysięcy minut na murawie. W bordowo-granatowym trykocie strzelił siedem bramek, obejrzał również 38 żółtych oraz pięć czerwonych kartek. Wszystko wskazuje na to, że te statystyki nie ulegną już zmianie.
Komentarze (45)