Pięć wniosków po meczu z Villarrealem

Michał Gajdek

18 maja 2025, 21:15

45 komentarzy

Fot. Getty Images

W 37. kolejce LaLigi w meczu Barçy z Villarrealem zobaczyliśmy wynik 2:3 i przerwanie serii FC Barcelony bez ligowej porażki. A z czego zapamiętamy to spotkanie?

1. Hansi Flick nie rzuca słów na wiatr

"Kto może imprezować, może też pracować i grać". Trener Barçy zapowiedział, że mimo niedawnej, trwającej dwa dni (a przede wszystkim dwie noce) mistrzowskiej fety, piłkarze nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Być może Niemiec chciał sprawdzić, jak jego podopieczni poradzą sobie w tych nietypowych warunkach - inaczej trudno bowiem wytłumaczyć niemal całkowity brak rotacji w dzisiejszym spotkaniu. Nie dało się przy tym nie zauważyć, że czy to właśnie z powodu świętowania, czy z uwagi na brak jakiejkolwiek stawki, czy wreszcie z powodu przeciwnika, który nie forsował tempa, to starcie nie należało do najbardziej intensywnych. Wbrew tytułowi tej serii, nie ma co zbytnio wyciągać z niego wniosków. 

2. Pichichi nie dla Lewego

Nie wszyscy piłkarze Barçy rozgrywali dziś mecz zupełnie pozbawiony stawki. Podczas nieobecności spowodowanej urazem Robert Lewandowski został wyprzedzony w klasyfikacji strzelców przez Kyliana Mbappe. Polak z pewnością liczył, że dziś uda się odrobić chociaż część dystansu do Francuza. Niestety, nie tylko nie miało to miejsca, lecz wręcz to piłkarz Realu dodatkowo odskoczył w klasyfikacji pichichi. Mimo, że Barça jest zdecydowanie najskuteczniejszym zespołem ligi, nie będzie miała w tym sezonie króla strzelców rozgrywek. 

3. Lamine Yamal jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie

Patrząc na to, co wyczynia w ostatnich tygodniach Lamine Yamal, aż nie chce się, żeby ten sezon dobiegł końca. Właściwie każda jego akcja ofensywna napawa rywali strachem. Efektowny drybling, celne podanie, finezyjny strzał... repertuar nastolatka zdaje się poszerzać z meczu na mecz. W ostatnich tygodniach zwyczajnie nikt tak dobrze nie gra w piłkę nożną. Nie wiadomo, czy wystarczy to na Złotą Piłkę, ale i tak to, co robi Hiszpan w tak młodym wieku jest nieprawdopodobne. 

4. Smutny powrót kapitana do domu

Marc-André Ter Stegen rozegrał pierwszy mecz przed własną publicznością od starcia z Realem Valladolid 31 sierpnia 2024 roku. Powrót Niemca do wyjściowej jedenastki nie był jednak zbyt okazały. Trzy celne strzały Villarrealu zakończyły się trzema bramkami. Choć Ter Stegen był czujny na przedpolu i czasami starał się napędzać akcje drużyny, to niestety nie zaliczył ani jednej interwencji przy uderzeniu rywala. 

5. Żegnaj, Montjuïc?

Barça rozegrała dziś ostatni mecz sezonu 2024/25 na Stadionie Olimpijskim na wzgórzu Montjuïc. Na usta ciśnie się pytanie, czy był to także ostatni mecz Barçy na tym obiekcie w ogóle. Według niedawnych informacji, drużyna ma rozpocząć nowy sezon od meczów wyjazdowych, po czym już po wrześniowej przerwie na kadry powrócić na Camp Nou. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową strategię komunikacyjną zarządu klubu w tej sparwie, należy do tych informacji podchodzić ze sporą rezerwą. My mamy dziwne poczucie, że Montjuïc możemy dziś powiedzieć raczej "do zobaczenia". 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy