Ferran Torres to jeden z zawodników, którzy najbardziej zyskali na przyjściu Hansiego Flicka. Pomimo tego, że Hiszpan pełni rolę zmiennika Roberta Lewandowskiego, dostał prawie 2 tysiące minut, w trakcie których strzelił 19 goli i zanotował 7 asyst. Świetny sezon sprawił, że zainteresowanie usługami 25-latka wyraziła Aston Villa.
Birningham Mail poinformował, że Unai Emery chce Torresa w swojej drużynie. Angielska drużyna wzmacnia się przed Ligą Mistrzów, do której ma nadzieję awansować i jest bardzo blisko tego celu. Pierwsza oferta ma opiewać na około 55 milionów euro czyli dokładnie tyle, ile Barça zapłaciła za zawodnika Manchesterowi City w 2022 roku.
Chociaż Ferran jest skrzydłowym, to w Hansi Flick widzi go bardziej jako dziewiątkę, dającą inne opcje od Roberta Lewandowskiego. Hiszpan nie ma aż tak dobrego wykończenia jak Polak, ale jest bardziej ruchliwy i szybszy. Potrafi też grać pod presją, strzelił wyrównującą bramkę w finale Pucharu Króla, a jego "mentalność rekina" jest znana sympatykom Blaugrany. Kataloński klub szuka nowego skrzydłowego, ciężko więc wyobrazić sobie, że oslabiłby tę pozycję przed nowym sezonem. Oferta musiałaby być na tyle wysoka, żeby sprowadzić do klubu nie tylko piłkarza pokroju Nico Williamsa lub Luisa Díaza, ale również kogoś, kto mógłby odciążyć Roberta Lewandowskiego.
Jak zauważył Deco żaden zawodnik nie chce opuszczać drużyny zwycięzców, a 25-latek wielokrotnie mówił, jak szczęśliwy jest w Barcelonie. Media są zgodne, że Barça nie zaakceptuje oferty Aston Villi, a sam Ferran nie ma zamiaru nigdzie się ruszać. Być może The Villans będą w stanie poprawić warunki dla Barçy i zawodnika, żeby dopiąć transferu, ale na ten moment są na to nikłe szanse.
Komentarze (66)