Mistrzostwo Barcelony po triumfie w ostatnim El Clásico było w zasadzie pewne, ale części dziennikarzy przychylnych Realowi Madryt widocznie ciężko się z tym faktem pochodzić. Diego Torres Romano związany z El País postanowił wyjaśnić wszystkim, że triumf Barçy to tak naprawdę sprytny plan Florentino Péreza, który ma na celu osłabić kataloński klub.
"Florentino zrezygnował z wygrania ligi miesiące temu, kiedy szatnia Realu Madryt implodowała. Niepokój spowodowany przez przywileje dla Viníciusa Juniora spowodował, że jego koegzystencja z kolegami stała się niemożliwa. Ancelotti przypłacił to utratą autorytetu. Florentino uważa, że tak długo jak Barça nie wygra Ligi Mistrzów, to liga i puchar mogą służyć jako narzędzie do osiągnięcia jego celu: osłabić Barcelonę tak bardzo, żeby nigdy nie wróciła na miejsce, które miała w świecie futbolu w latach 2008-20. Florentino twierdzi, że wygranie ligi nie sprawi, że Barça uniknie ruiny finansowej która czeka ją pod zarządem Laporty. Uważa ten puchar za niedofinansowany przez głównych sponsorów. Florentino poświęcił ligę, żeby zwolnić legendarnego trenera, pozyskać Xabiego, doprowadzić do reelekcji Laporty, odnowienia kontaktu Lewandowskiego (20 milionów pensji), marginalizacji Araujo i De Jonga, i powstania nowego totemu Barcelony w postaci Cubarsíego. Rachunki mu się zgadzają."
Nie zawiódł też znany i lubiany Tomas Roncero z ASa, który obraził się i postanowił nie gratulować mistrzostwa Barçy: "Nie zamierzam gratulować żadnego mistrzostwa ligowego Barcelony do momentu, w którym wymiar sprawiedliwości wyjaśni, dlaczego przez 17 lat tytuły Barçy były zanieczyszczone przez Negreirę. Nie jestem hipokrytą. Ich triumfy mają na sobie plamę w postaci 8,4 miliona euro. To nieakceptowalne i obrzydliwe" - napisał Roncero na swoim profilu na platformie X. Wygląda więc na to, że kibice Blaugrany będą musieli zadowolić się w tym sezonie trzema pucharami. Nagroda główna w postaci gratulacji Roncero przeszła nam koło nosa.
Komentarze (68)