Jules Koundé jest ostatnio dość aktywny w serwisie X. Niestety, Francuz nie zamieszcza tam zdjęć czy nagrań z celebracji ostatniego zwycięstwa nad Realem Madryt. Obrońca Barcelony po raz kolejny prostuje dziennikarzy - tym razem Rogera Torello z Mundo Deportivo.
Kataloński dziennik opublikował artykuł, w którym pisze o prywatnym występie Travisa Scotta w nocnym klubie Opium w Barcelonie. Impreza odbyła się po meczu z Królewskimi. Roger Torello wymienił kilku zawodników, którzy byli tam obecni: Pedri, Ferran, Gavi, Casadó, Hector Fort, wspomniany Jules Koundé, a także trochę starsze grono: Szczęsny, Lewandowski oraz Iñigo Martínez. Amerykańskiego rapera chciał posłuchać także Achraf Hakimi. Obrońca PSG miał zamienić kilka słów z Pedrim.
Poza piłkarzami Barcelony i wspomnianym defensorem Paryżan, na ekskluzywnym koncercie Travisa Scotta znajdował się były piłkarz Barçy, legenda brazylijskiej piłki - Ronaldinho.
''Kolejne kłamstwo... nie byłem nawet blisko tego miejsca. To nie jest dziennikarstwo. Popraw się'' - napisał po angielsku Koundé w swoim wpisie na X, oznaczając Rogera Torrello i jego redakcję, czyli Mundo Deportivo. Po reakcji Koundé, dziennikarz zmienił treść swojego artykułu, usuwając z niej nazwisko obrońcy Barcelony
W ciągu kilku dni Francuz drugi raz musi prostować słowa dziennikarzy na swój temat. Wcześniej zareagował odnośnie swojej rzekomej wypowiedzi na temat wejścia Roberta Lewandowskiego w meczu z Interem.
Komentarze (5)