Niezadowolenie FC Barcelony z sędziowania Szymona Marciniaka wpływa na zaostrzenie konfliktu pomiędzy ligowymi oficjelami a Realem Madryt i jego telewizją. Javier Tebas po raz kolejny w nieprzychylnych słowach wypowiedział się o działaniach Real Madrid TV.
Ostatnie miesiące w hiszpańskiej piłce przynoszą nam powtarzający się schemat: RMTV wypuszcza kolejny materiał, krytykujący pracę danego arbitra, co spotyka się z reakcją ze strony samych sędziów oraz ich przełożonych. Kulminacyjnego momentu doświadczyliśmy przed finałem Pucharu Króla, kiedy De Burgosa Bengoetxa nie wytrzymał i rozpłakał się na konferencji prasowej, a Real Madryt ustami dziennikarzy związanych z klubem zagroził wycofaniem się z rozgrywania Klasyku.
Javier Tebas został zaproszony jako gość na podcast Fundacji Jana XXIII, gdzie wypowiedział się na temat ostatnich wydarzeń. "Chodzi o napięcie pomiędzy klubem a sędziami. Gdyby finał Pucharu Króla nie został rozegrany, wina leżałaby po stronie zarządu Realu Madryt. Próbują generalizować, że chodzi o wiele klubów, ale inni narzekają raz czy dwa na rok, a RMTV robi to co tydzień. Oni byli tymi, którzy najpierw coś powiedzieli, a potem to odwołali" - mówił Javier Tebas o groźbie nierozegrania spotkania finałowego pomiędzy Barçą i Realem.
Prezes LaLigi wypowiedział się też na temat łez De Burgosa Bengoetxy: "To skomplikowane. Trzeba zrozumieć, że sędziowie też są ludźmi, raczej nie powinni udzielać konferencji prasowych przed meczem, tylko po. Postawa Realu Madryt insynuująca, że nie zagrają, a później, że jednak tak, nie jest dobra dla piłki i samego Realu."
Oprócz Florentino Péreza i osób oglądających nielegalne transmisje piłkarskie największym wrogiem Javiera Tebasa jest projekt Superligi, o który również zahaczono w trakcie podcastu: "W jakim miejscu jest Superliga? Trzeba się spytać Florentino. Zawsze powtarzam, że mnie to martwi i zajmuje. Ten projekt zniszczyłby piłkę hiszpańską i europejską. Jest przeciwko podstawom futbolu, awansom i spadkom, równości i sprawiedliwemu podziałowi pomiędzy klubami wielkimi i mniejszymi. To jest model elitarystyczny. Już zaprezentowali trzy różne projekty, co to jest? To jest żart z modelu sportowego. Co zaprezentują w przyszłym roku? To jest projekt oligarchiczny, chcą dać innym tylko okruchy."
Komentarze (10)