Marc Casadó wypadł z gry 16 marca, po doznaniu kontuzji w meczu ligowym z Atlético Madryt. Przerwa w grze pomocnika Barcelony była przewidywana na dwa miesiące, ale 21-latek już trenuje z zespołem i czeka na powrót na boisko. Według dziennika Sport, Casadó będzie gotowy na niedzielne spotkanie z Realem Madryt.
Marc przez cały okres, w którym nie mógł być do dyspozycji Hansiego Flicka ciężko pracował, by jak najszybciej wrócić do gry. Pod jego nieobecność zespół radził sobie bardzo dobrze, jednak w obecnej sytuacji, kiedy piłkarze są przemęczeni trudami sezonu, powrót Casadó byłby na wagę złota.
Zawodnik pozbył się już urazu i chce pomóc drużynie. Jak pisze Sport, jeśli sztab tak zadecyduje, będzie gotowy by pojechać do Mediolanu, by być razem z zespołem. Nie po to, by otrzymać pierwsze minuty na boisku, ale być już w szatni razem z kolegami.
Powrót na murawę może mieć miejsce jeszcze w tym tygodniu, ale na ligowy hit z Realem Madryt na Montjuïc. Gdyby Hansi Flick go potrzebował, oczekuje się, że Marc Casadó mógłby dostać jakieś minuty w meczu, który być może zadecyduje o mistrzowskim tytule. Hiszpan może być bardzo ważnym graczem w kontekście końcówki sezonu, zwłaszcza gdyby Barcelona miała nadal szanse na dwa trofea.
Zmęczenie zawodników jest nad wyraz widoczne, na co reagował sam Flick w ostatnim ligowym spotkaniu z Valladolid wystawiając jedenastkę złożoną niemal z samych zmienników, więc powrót Marca Casadó jest dla sztabu świetną wiadomością, ponieważ pozwoli to na odpoczynek przeciążonym już titularom.
Komentarze (9)