We wczorajszym meczu z Interem nie doszło praktycznie do kontrowersyjnych sytuacji. Najważniejszą decyzją arbitra i VAR-u było anulowanie bramki Henricha Mychitariana z powodu spalonego. Choć ze strony kibiców niesprzyjających Barcelonie pojawiały się wątpliwości, zarówno obrazy UEFA, jak i Archivo VAR je rozwiewają.
Ujęcie z użyciem technologii półautomatycznego spalonego pokazuje, że Ormianin był na minimalnym spalonym w momencie podania od Denzela Dumfriesa. Pomocnik Interu był wysunięty o dosłownie czubek buta.
Sytuację sprawdził również portal Archivo VAR, nakładając na murawę siatkę pomagającą określić pozycję spaloną. Zdaniem portalu Mychitarian nieznacznie wyprzedza ostatniego obrońcę, którym był Cubarsí i zaznacza, że aby przeanalizować pozycję obu, kolano obrońcy i stopa atakującego muszą być "rzucone" na murawę.
Liderzy opinii z Madrytu próbowali wykazać, że pomocnik Interu nie był na spalonym, ale ich próby nie wyglądają na wiarygodne.
Komentarze (19)