To już praktycznie postanowione, że Iñaki Peña nie będzie kontynuował swojej kariery w Barcelonie. Po tym, co przeżył w tym sezonie, bramkarz nie chce pozostać w drużynie Hansiego Flicka.
Ivan San Antonio ze Sportu pisze, że Peña dostał szansę życia po kontuzji Ter Stegena. Dawał z siebie wszystko, pokazując, że może być przygotowany na większe granie. Równocześnie klub ściągnął Wojciecha Szczęsnego z emerytury, by mieć pewne zabezpieczenie na pozycji golkipera. Do czasu Superpucharu Hiszpanii Peña nie mógł mieć zastrzeżeń. Od tego momentu wszystko się zmieniło.
Tylko zawieszenie Szczęsnego za czerwoną kartkę sprawiło, że hiszpański bramkarz mógł zagrać z Realem Betis w 1/8 finału Pucharu Króla. Potem już nie powąchał murawy. Peña ma kontrakt do 30 czerwca 2026 roku, więc jest on ważny jeszcze rok. Plany Barçy go jednak nie uwzględniają: Ter Stegen ma zostać pierwszym, a Szczęsny drugim bramkarzem, podczas gdy rozpoczną się poszukiwania zabezpieczenia tej pozycji na przyszłość talentem ze szkółki lub wypatrzonym na rynku.
San Antonio dodaje, że Barça rozumie to, że sam Peña nie chce kontynuować swojej kariery w klubie po tym, co przeżył w tym sezonie. Chciano jednak osiągnąć jakieś korzyści ekonomiczne, skoro obowiązuje nadal rok kontraktu bramkarza. Jednak odejście ma odbyć się w formie wolnego transferu. Peña opuści klub jako wolny agent.
W marcu informowano, że zainteresowana usługami 26-latka może być Celta Vigo. Przygotowania pod transfer rozpoczął już sam gracz, który niedawno zmienił agenta. Co ciekawe, widać już, że psychicznie Peña jest poza Barceloną, co udowadnia jego zachowanie wyłapane przez El Desmarque, które możecie zobaczyć w tym artykule.
Komentarze (30)