Szalona eksploatacja Lamine Yamala

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2025, 12:38

45 komentarzy

Fot. Getty Images

Mecz z Borussią Dortmund dobitnie pokazał, że kluczowym piłkarzom Barcelony brakuje ostatnio świeżości. Terminarz jest szalony, a niektórzy gracze zmagają się ze zbyt dużym obciążeniem. Mogą o tym świadczyć przypadki Julesa Koundé czy Raphinhi, ale zwróćmy uwagę na sytuację Lamine Yamala, o której alarmowaliśmy już przy okazji spotkania z Betisem.

17-latek niewątpliwie rozgrywa znakomity sezon, ale ostatnio zaczyna mu brakować paliwa. W starciu z Borussią starał się brać na siebie grę, jednak nie miał tej typowej dla siebie energii, która wcześniej pozwalała mu bez trudu mijać kolejnych rywali i kreować okazje bramkowe. Wczoraj Lamine nie zanotował żadnego kluczowego podania, zagrywał ze skutecznością 73% (średnia z całego sezonu Ligi Mistrzów to 80%) i wygrał jedynie 3 z 11 pojedynków. Jego jedyny strzał został zablokowany, zaliczył 22 straty i miał tylko jedną interwencję w defensywie. Lamine ewidentnie źle się czuł na boisku i stopniowo wykazywał się coraz mniejszą inicjatywą, aż wreszcie został zdjęty w 70. minucie.

Zmiana w ostateczności

Tak wczesna zmiana wiele mówi nie tyle o występie Lamine’a, ale przede wszystkim o tym, jak musiał być zmęczony. Do tej pory Hansi Flick ściągał go z boiska 24 razy, a 17-latek tylko czterokrotnie schodził z boiska wcześniej niż wczoraj. W dwóch przypadkach w sytuacji, gdy Barça grała w dziesiątkę, co na pewno warunkowało decyzje trenera. Najczęściej Lamine był zmieniany po 80. minucie (14 razy, z czego połowa po 89. minucie), co też nie mogło go szczególnie oszczędzić. A przecież Barcelona wiele z tych spotkań miała już rozstrzygniętych i kończyła je z wysokim prowadzeniem. Tylko Jules Koundé (4171 minut), Raphinha (3834) i Pedri (3829) spędzili na murawie więcej czasu od 17-latka (3694).

28 występów z rzędu

Zastrzeżenia budzi jednak przede wszystkim to, że Lamine, gdy tylko jest zdrowy, gra w wyjściowym składzie od… listopada ubiegłego roku. To oznacza 28 występów z rzędu w podstawowej jedenastce, gdy tylko Hansi Flick mógł na niego postawić. Lamine przegapił w tym czasie pojedynki z Atlético w LaLidze (21 grudnia) i Barbastro w Pucharze Króla (4 stycznia) z powodu kontuzji. Co więcej, w newralgicznym, a według RAC1 wręcz najbardziej intensywnym okresie w historii klubu, czyli od marcowej przerwy reprezentacyjnej, Lamine rozegrał cztery pełne mecze w LaLidze, w Pucharze Króla został zdjęty w 87. minucie, a w Lidze Mistrzów – w 86. Przed wczorajszym spotkaniem 17-latkowi oszczędzono zatem raptem 7 minut regulaminowego gry.

Tak duża eksploatacja odbija się na wydajności Lamine’a, co widzieliśmy w konfrontacjach z Betisem, Leganés czy rewanżu z Borussią. Trudno winić piłkarza, zwłaszcza tak młodego, że zwyczajnie brakuje mu sił, żeby w skali kilku miesięcy co trzy dni zachwycać swoją postawą. Obowiązkiem Hansiego Flicka jest odpowiednie zarządzanie występami Lamine’a, aby zapewnić mu dobre przygotowanie, regenerację i świeżość.

Kolejni wyeksploatowani

Osobno można rozpatrywać sytuacje Raphinhi i Julesa Koundé. Brazylijczyk po powrocie ze zgrupowania reprezentacji grał rzadziej, ale też wykazuje wszelkie cechy wyczerpania. W końcówce meczu z Borussią nie był w stanie zaangażować się w jakiekolwiek działania obronne nawet wtedy, gdy był kilkanaście metrów przed Koundé i widział, jak dwóch rywali szarżuje na Francuza. Filmiki po końcowym gwizdku pokazują, że Raphinha zwyczajnie nie był już w stanie dać z siebie więcej.

Z kolei Koundé może i jest maszyną, ale i jego trzeba czasem oszczędzić, bo widać po nim wpływ intensywnego terminarza. Defensor rozegrał w tym sezonie komplet 50 meczów Barcelony, z czego 47 razy występował od pierwszej minuty. Tylko siedem razy był ściągany z boiska. Pozostaje mieć nadzieję, że Hansi Flick wiedział, co robi, a jego podopieczni zdołają jednak złapać drugi oddech na kluczową fazę sezonu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze