Pięć wniosków po meczu z Borussią Dortmund

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2025, 06:30

91 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona przegrała z Borussią Dortmund 1:3, ale ostatecznie awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Wnioski z tego spotkania nie mogą być jednak dla podopiecznych Hansiego Flicka szczególnie korzystne.

1. Nadmierne rozluźnienie przechodzące w panikę

Aż przypomniały się najgorsze czasy Barcelony w Lidze Mistrzów. Rywal siada na Katalończyków, którzy nie mają żadnej kontroli nad grą i momentami wręcz panikują. Taki mieliśmy obraz na początku obu połów. Jeżeli w pierwszej odsłonie można to jeszcze było zrzucić na karb nadmiernego rozluźnienia po wysokim zwycięstwie w pierwszym spotkaniu, to w drugiej połowie, po tak kiepskim obrazie z pierwszych 45 minut, nie można już na to zwalić winy. Trzeba popracować nad aspektem mentalnym, bo niezależnie od położenia, dojrzały i chcący zdobywać trofea zespół nie może sobie pozwolić na takie rozchwianie psychiczne podczas rywalizacji w Lidze Mistrzów.

2. Julesa Koundé zaczyna odcinać

Francuz co do zasady prezentował się solidnie w tym sezonie, ale rozgrywa szaloną liczbę meczów w klubie oraz reprezentacji i zaczyna to odciskać swoje piętno. Generalnie Koundé nie ma z tego tytułu problemów zdrowotnych, ale widać, że momentami zwyczajnie brakuje mu odpoczynku. Gdy to natężenie meczów jest zbyt duże, widać u niego rosnącą niedokładność po obu stronach boiska. Mieliśmy z tym do czynienia w pierwszej połowie, gdy dwukrotnie był źle zorientowany i złamał linię spalonego (m.in. sytuacja z rzutem karnym), a w drugiej odsłonie w słabym stylu przegrał pojedynek biegowy z Adeyemim, po którym napastnik oddał groźny strzał. Koundé zwyczajnie brakuje świeżości na poziomie fizycznym i mentalnym.

3. Lamine i Raphinha zajechani?

Ta ostatnia uwaga związana z obrońcą może też dotyczyć duetu atakujących. Obaj stanowili podstawę sukcesów Barcelony, ale dziś wyglądali zwyczajnie na przemęczonych. Lamine’owi brakowało świeżości, żeby zrobić różnicę w pojedynkach. Wygrał ich tylko 3 (z 12), a do tego miał 21 strat i żadnego kluczowego podania. Na Hiszpanie odbija się fakt, że ostatnim razem nie zagrał w podstawowym składzie… w listopadzie. Z kolei Raphinha nie wygrał żadnego pojedynku, miał 17 strat, a w decydujących momentach zachowywał się zupełnie jak nie on. Lamine zszedł już w 70. minucie, a Brazylijczyk słaniał się na nogach w końcówce. Kluczowe dla losów sezonu wydaje się zagadnienie, czy gwiazdy Barçy zdołają się zregenerować przed kolejnymi wyzwaniami. 

4. Flick przegrał pojedynek taktyczny

W dzisiejszym meczu nie chodziło tylko o stan ducha czy formę indywidualną poszczególnych piłkarzy. Trzeba przyznać, że Barcelona przegrała to spotkanie także na poziomie taktycznym. Borussia bardzo mądrze odcinała pomocników Barçy od gry, umiejętnie zagęszczała poszczególne strefy, w dobrych momentach wychodziła do pressingu. Jej linie były idealnie ustawione względem siebie. Z kolei w Barcelonie dystans między zawodnikami był zbyt duży. Nie było elementu zaskoczenia, nie było dobrej koordynacji w powrocie do obrony, nie działało przejście do ataku pozycyjnego ani kontrataku. Flick nie przygotował w zasadzie niczego, co mogłoby zaskoczyć Niko Kovača, a trener Borussii potrafił zaskoczyć swojego oponenta.

5. Ronald Araujo nie wrócił do formy i nie powinien wracać do wyjściowej jedenastki w ważnych meczach

Nie ma co ukrywać, że Araujo znów zawiódł. Do słabego wyprowadzania piłki Urugwajczyk dorzucił kolejny błąd w grze obronnej. Tym razem podpiął Borussię do prądu, fatalnie wybijając piłkę pod nogi Guirassy'ego. Araujo ewidentnie jest daleki od swojej formy i ostatnimi meczami udowadnia, że nie ma w tej chwili szans w rywalizacji z Pau Cubarsím i Iñigo Martínezem. Flickowi pozostaje jedynie ogrywać go w mniej istotnych pojedynkach, gdy odciąża podstawowy duet stoperów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (91)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy