Ronald Araujo: Jestem w klubie od sześciu lat i nigdy nie grałem w półfinale

Przemek Walczak

15 kwietnia 2025, 23:15

Sport, Marca

78 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona po beznadziejnej grze poległa Signal Iduna Park, ale dzięki czterobramkowej zaliczce awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. To był być może najsłabszy mecz podopiecznych Flicka w tym sezonie. Jak grę skomentowali zawodnicy?

Ronald Araujo

- Jesteśmy w półfinałach po długiej przerwie, klub na to zasługiwał, od sześciu lat nie byliśmy w półfinale. W pewnym momencie mecz wymknął się nam pod kontroli, ale wytrzymaliśmy.

- Zmieniliśmy kilku piłkarzy, jest wiele meczów, mnóstwo minut. (Zwycięstwo w pierwszym meczu - przyp.red.) pozwoliło nam na rotacje.

- Liga Mistrzów taka jest, widzieliśmy to już wiele razy. Jest bardzo trudno, dlatego tak długo nie było nas w półfinale.

- Jestem w klubie od sześciu lat i nigdy nie grałem w półfinale. Jesteśmy szczęśliwi, ponieważ dobrze sobie radzimy. Ćwierćfinał to dwa mecze, wygraliśmy i to jest najważniejsze.

Gavi

- Bardzo cierpieliśmy, nie było łatwo, walczyliśmy do samego końca. Awans po tylu latach... Jesteśmy bardzo szczęśliwi.

- Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Fani ich mocno wspierali, od pierwszej minuty. W pierwszej połowie cierpieliśmy, straciliśmy bramkę, broniliśmy się ze wszystkim sił i jestem bardzo dumny z drużyny.

- Bardzo się ciesze, że dzisiaj zagrałem w wyjściowym składzie, trener ma do mnie zaufanie. Dzisiejsze spotkanie było dla nas kluczowe, jestem dumny z moich kolegów.

Pau Cubarsí

- Nie poszło tak jak planowaliśmy. Chcieliśmy wygrać, osiągnąć dobry wynik. Jestem bardzo szczęśliwy, że awansowaliśmy do półfinału. Bardzo cienieliśmy, ale jesteśmy rodziną i wytrzymaliśmy do końca.

- Brakowało nam kilku rzeczy, musimy się skupić na ich poprawie, ale jesteśmy szczęśliwi.

- Tak, mamy poczucie, że porażki z przeszłości nas prześladują, ale jesteśmy rodziną i walczymy za nasz herb.

Hansi Flick

- To wielka rzecz, że jesteśmy w półfinale, dla klubu i dla fanów. To nasz pierwszy rok razem, a jesteśmy wśród najlepszych z najlepszych. 

- Znam Borussię bardzo dobrze, dzisiaj pokazali jak silni są. W ofensywie mają niewiarygodnych graczy, bardzo szybkich. Cierpieliśmy, ale na koniec liczy się łączny rezultat i awans.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (78)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy