Atlético skraca dystans do Barcelony i Realu Madryt, Lenglet znów sprokurował rzut karny [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

14 kwietnia 2025, 23:08

4 komentarze

Fot. Getty Images

Atlético zamykało dziś 31. kolejkę LaLigi meczem z Realem Valladolid. Nieoczekiwanie czerwona latarnia ligi sprawiła ekipie Diego Simeone sporo problemów.

To właśnie Real Valladolid otworzył wynik w 21. minucie za sprawą Mamadou Sylli. Zawodnik gości wykorzystał rzut karny sprokurowany przez zagranie ręką Clementa Lengleta. Francuz już po raz czwarty w tym sezonie doprowadził do podyktowania jedenastki na niekorzyść swojego zespołu.

Atlético szybko zdołało się podnieść. Już w 25. minucie Julian Álvarez wykorzystał rzut karny podyktowany po nadepnięciu Giuliano Simeone przez Javiego Sáncheza. Dwie minuty później drugi z wymienionych graczy Atléti sam wyprowadził gospodarzy na prowadzenie po ograniu rywala na skrzydle. Do przerwy było 2:1 dla zespołu Diego Simeone.

Po przerwie Real Valladolid znów dał o sobie znać. Tym razem do siatki trafił Javi Sánchez po uderzeniu z rzutu wolnego, a piłka odbiła się jeszcze od Connora Gallaghera. Kwadrans później kolejny raz musiał wyrównywać Álvarez, znów po rzucie karnym, gdy defensor gości bardzo nieumiejętnie zachował się w „szesnastce” i sfaulował Marcosa Llorente.

Atlético dobiło Real Valladolid w 79. minucie za sprawą Aleksandra Sorlotha. Dla norweskiego napastnika było to już dziewiąte trafienie w tym sezonie po wejściu z ławki. Ostatecznie Rojiblancos zwyciężyli i zredukowali stratę do Barcelony do siedmiu punktów, a do Realu Madryt brakuje im tylko trzech oczek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy