Pomimo świetnego początku sezonu w wykonaniu Barcelony, Flick był nieco zaniepokojony, ponieważ widział, że jego zespół wciąż nie do końca prawidłowo realizuje niektóre założenia defensywne. Koordynacja przy ustawianiu linii spalonego, rozumienie sposobu pressingu w określonych sytuacjach, a także większa dojrzałość w końcowych fragmentach meczów – to były aspekty, które sztab szkoleniowy uznawał za wymagające poprawy.
Katastrofalne miesiące, jakimi były listopad i grudzień – głównie w lidze – potwierdziły to, co Flick już przeczuwał. Aby zdobywać trofea, potrzeba było znacznie większej stabilności. Trener położył nacisk na wszystkie te aspekty na początku 2025 roku. Poświęcił na to wiele godzin, a nawet odbył indywidualne rozmowy z niektórymi zawodnikami, aby skorygować błędy. I krok po kroku, praca zaczęła przynosić efekty.
Barça zachowała czyste konto w 10 z ostatnich 16 spotkań – to niepodważalny dowód na poprawę mechanizmów w grze obronnej. Ale także na większe zaangażowanie. Po remisie 4:4 z Atlético w meczu Pucharu Króla na Montjuïc Flick skrytykował swoich piłkarzy i przypomniał im, że bez agresywnego doskoku do zawodnika z piłką stają się bardzo podatni na ataki. Nieprzypadkowo już tydzień później drużyna dała popis determinacji w Lizbonie, gdzie wygrała, mimo że od 22. minuty grała w osłabieniu.
Tamten mecz obudził w szatni pewnego rodzaju ekscytację związaną ze zwyciężaniem także dzięki sile defensywnej. Na Metropolitano zespół potrafił stanąć na wysokości zadania, by awansować do finału Pucharu. Ostatnio Araujo i Ferran weszli z ławki, by zostawić na boisku serce w kluczowych defensywnych akcjach przeciwko Dortmundowi. A w sobotę, na stadionie Butarque, Najpierw Raphinha, a później Iñigo wyróżnili się kluczowymi wślizgami. Ta Barça nie uznaje kompromisów, jeśli chodzi o zaangażowanie, a postawa Pedriego doskonale ilustruje to, czego oczekuje Flick: jakość jest niezbędna, ale trzeba dawać z siebie wszystko, by osiągnąć cele. Zasada sztabu szkoleniowego jest jasna: jeśli nikt nie oszczędza się w grze defensywnej, to ofensywny talent przesądzi o wyniku w 90% meczów.
Do końca sezonu pozostało maksymalnie 12 meczów, a drużyna z Barcelony wydaje się mieć wszystkie składniki potrzebne do sięgnięcia po chwałę. Te związane z atakiem były obecne niemal od początku rozgrywek. Te, które dotyczą lepszego konkurowania, pojawiały się z czasem. Ta Barça potrafi już grać dojrzale i solidnie w defensywie, kiedy nie może strzelać wielu bramek. Nie można zapominać, że Flick ma opinię trenera ofensywnego, ale w sezonie, w którym wygrał Ligę Mistrzów z Bayernem, jego zespół stracił tylko cztery gole w ośmiu meczach w rozgrywkach kontynentalnych, notując aż pięć czystych kont".
Komentarze (17)