Smutna wiadomość z Holandii. W wieku 82 lat zmarł były selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker.
Holender pracował z ekipą Biało-Czerwonych w latach 2006-2009. To właśnie wtedy, a konkretnie 10 września 2008 roku, w reprezentacji zadebiutował Robert Lewandowski spotkaniem z San Marino. Beenhakker poprowadził Polskę do pierwszego w historii udziału w mistrzostwach Europy, a mecze kwalifikacji z Portugalią czy Belgią na lata zapadły w pamięć kibiców. Holender stracił posadę w trakcie eliminacji do mistrzostw świata 2010. Później nie prowadził już żadnego zespołu jako szkoleniowiec, ale pełnił funkcje dyrektorskie i kierownicze.
Beenhakker był jedynym trenerem w historii, który zdobył mistrzostwo Holandii zarówno z Ajaksem, jak i Feyenoordem. W swojej bogatej karierze trenował wiele klubów ze swojej ojczyzny, a także miał krótkie epizody w reprezentacji Oranje. Awansował na mundial 2006 z Trynidadem i Tobago, pracował też w Arabii Saudyjskiej, Meksyku, Turcji, Szwajcarii czy na Węgrzech.
Kibice Barcelony mogą pamiętać Beenhakkera z rywalizacji z Realem Madryt. Holender prowadził Los Blancos dwukrotnie – od 1986 do 1989 roku i od lutego do czerwca 1992 roku. Z Królewskimi sięgnął po trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla i dwa Superpuchary Hiszpanii. Jego bilans w starciach Blaugraną to 3 zwycięstwa, 9 remisów i 6 porażek.
Pamięć Beenhakkera uczcił Robert Lewandowski: „Spoczywaj w pokoju. Dziękuję ci za szansę spełnienia marzenia o grze w reprezentacji Polski”.
Komentarze (30)