W sierpniu 2024 roku do dyrekcji sportowej Barcelony dołączył syn Roberto Manciniego, Andrea. By współpracować z Deco rozstał się z Sampdorią, która aktualnie walczy o utrzymanie w drugiej lidze włoskiej. Młody Mancini po ośmiu miesiącach jednak wraca do Genui.
Mancini miał współpracować z Deco w zakresie monitorowania rynku włoskiego. Jest specjalistą w tej materii, co miało pomóc portugalskiemu dyrektorowi sportowemu Barcelony. Ostatecznie jego praca nie trwała dłużej niż osiem miesięcy. Matteo Moretto podaje, że Mancini wraca do Sampdorii jako dyrektor sportowy, co już zostało zakomunikowane Barçy.
- To byla wyjątkowa szansa, nie można było odmówić. Byliśmy w kontakcie od kilku lat. Dobrze znam syna Laporty i tego lata zadzwonił do mnie z pytaniem, czy byłbym zainteresowany projektem. Potem pracowaliśmy razem przy transferze Estanisa Pedroli do Sampdorii. Oczywiście zaakceptowałem ofertę i tutaj przyszedłem - mówił Andrea Mancini niedługo po przyjściu do Barcelony.
Decyzja może być zrozumiała - w końcu Sampdoria walczy o utrzymanie na drugim poziomie rozgrywkowym we Włoszech. Klub potrzebuje restrukturyzacji, by nie zaginąć w czeluściach niższych lig. Deco i Bojan będą w takim razie musieli znów spojrzeć na rynek, by znaleźć osobę godną zaufania w temacie włoskiego rynku, który warto mieć na oku w kontekście transferów.
Komentarze (16)