Barcelona tylko remisuje z Betisem

Błażej Gwozdowski

5 kwietnia 2025, 19:44

485 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:1

Herb FC Barcelona

Real Betis

RBB

  • Gavi 7'
  • 17' Natan de Souza 
  • Barcelona zremisowała z Betisem 1:1 pomimo dominacji przez pełne 90 minut meczu
  • Wynik spotkania otworzył Gavi wykorzystując podanie Ferrana, a wyrównał Natan po rzucie rożnym
  • Podopieczni Hansiego Flicka pomimo remisu powiększyli przewagę nad Realem do czterech punktów

Mecz z Betisem musiał być dla Hansiego Flicka meczem trudnych wyborów. Real przegrał z Valencią i nadarzyła się szansa, by odskoczyć Królewskim już na sześć punktów. Jednocześnie już w środę czekał Barcelonę pojedynek z Borussią, która ostatnie dwa spotkania pewnie wygrała. Niemiecki szkoleniowiec nie zdecydował się na poważne rotacje, choć w składzie zabrakło narzekającego na dyskomfort Martíneza oraz przemęczonego Raphinhi. W bramce stanął Wojciech Szczęsny, a przed Polakiem zagrali w linii obrony Koundé, Araujo, Cubarsí oraz Balde. W środku pola do Pedriego i De Jonga dołączył Gavi, a miejsce na lewym skrzydle zajął Ferran Torres. Do wyjściowej jedenastki powrócił Robert Lewandowski, a na prawym skrzydle wystąpił Lamine Yamal, który najwyraźniej nie potrzebuje odpoczynku.

Początek był dość nerwowy. Betis szukał piłek za linię obrony, a Barcelona miała problemy z dokładnością w rozegraniu. W defensywie dwukrotnie przydała się szybkość Ronalda Araujo. W szóstej minucie groźny strzał z dystansu oddał Pedri, a Adrian z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później było już jednak 1:0 po tym, jak Ferran Torres zagrał z pierwszej piłki do Gaviego, a ten precyzyjnym strzałem w kierunku dalszego słupka trafił do siatki. Barcelona prowadziła grę, ale to Betis zdobył bramkę. W 17. minucie precyzyjne dośrodkowanie Lo Celso z rzutu rożnego wykorzystał Natan, który wygrał pojedynek powietrzny z Araujo i strzałem głową pokonał Szczęsnego. Od samego początku szeroko na skrzydłach ustawieni byli Lamine Yamal i Balde, a Ferran schodził do środka. Kolejne dośrodkowania padały jednak łupem defensywy Betisu.

W 29. minucie bardzo blisko gola był Ferran, ale nie zdołał skierować piłki w światło bramki po dośrodkowaniu Balde. W 38. minucie dwukrotnie strzelał Lamine Yamal, jednak piłka do siatki nie wpadła. Gra gospodarzy mogła się podobać, choć nie do końca przekładała się na wynik. Z kolei Manuel Pellegrini musiał być zadowolony z efektywności swojego zespołu. W końcówce pierwszej połowy Barcelona miała przytłaczającą przewagę w posiadaniu piłki 80 do 20%, ale nie zdołała oddać choćby jednego strzału. Hansi Flick musiał się w przerwie zastanowić, co poprawić w grze, by zdobyć komplet punktów. Betis był jednak bardzo groźny i trzeba było uważać na kontrataki.

W przerwie Pellegrini dokonał jednej zmiany - boisko opuścił Sergi Altimira, a w jego miejsce pojawił się Chimy Avila. Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału Antony’ego. Z kolei De Jong miał sporo szczęścia, że po jego błędzie do piłki nie dopadł Cucho, tracąc wcześniej równowagę. W 55. minucie Pedri genialnie zagrał do Koundé, którego strzał obronił jednak Adrian. W 59. minucie swój występ zakończyli Frenkie i Ferran, a ich miejsce zajęli Eric García oraz Raphinha. W 62. minucie zza szesnastki uderzył Gavi, a piłka po rykoszecie przeleciała obok słupka. 

Barcelona stale atakowała, ale brakowało dokładnego ostatniego podania. Bardzo aktywny był Lamine Yamal, jednak podejmował złe decyzje w kluczowych momentach. W 76. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Fermín dobrze dośrodkował, a Raphinha uderzył głową, niestety niecelnie. Po kolejnych atakach gospodarzy z dystansu uderzył Natan, a Szczęsny sparował piłkę na rzut rożny. W końcówce Barcelona jeszcze kilkakrotnie próbowała zaskoczyć defensywę rywali, ale bezskutecznie. Tymczasem Betis próbował wykorzystać rzuty rożne. Czy remis to wynik rozczarowujący? Na pewno ekipa Hansiego Flicka mogła i powinna dzisiaj zwyciężyć, jednak zdarzają się i takie mecze. Najważniejsze, że obyło się bez urazów, a jednocześnie przewaga nad Realem i tak wzrosła o jeden punkt. Teraz trzeba się skupić na Lidze Mistrzów.

Barcelona: Szczęsny, Koundé, Araujo, Cubarsí, Balde (min. 75, Gerard Martin), De Jong (min. 59, Eric García), Pedri (min. 75, Fermín), Gavi, Lamine Yamal, Ferran (min. 59, Raphinha), Lewandowski.

 

Betis: Adrian, Ruibal, Bartra, Natan, Perraud, Altimira (min. 46, Chimy), Johnny (min. 78, Llorente), Fornals, Lo Celso (min. 59, William), Antony (min. 75, Jesús Rodríguez), Cucho (min. 75, Bakambu).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (485)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy