Miguel Rico z Relevo przedstawił kolejne informacje dotyczące planów transferowych Barcelony. Według dziennikarza nawet sytuacja finansowa klubu nie sprawia, że Barça myśli o sprzedaży zawodników. Jednocześnie pojawia się opcja, że Blaugrana nie będzie na siłę wzmacniać swojej drużyny.
Jak podaje Rico, w katalońskim klubie panuje przekonanie, że kadra jest mocna, choć można zwiększyć pole manewru, dublując niektóre pozycje. Sytuacja finansowa nie sprzyja jednak przeprowadzaniu jakichkolwiek operacji, a temat zasady 1:1 w kontekście lata wciąż pozostaje niewiadomą. Dlatego istnieje możliwość, że Barcelona nie kupi nikogo. „Jeśli nie będzie konieczności kupna, nie będzie transferu” – tłumaczy źródło dziennikarza Relevo, który jednak osobiście uważa, że jakieś wzmocnienia na poszczególnych pozycjach trzeba będzie zrobić. Jego zdaniem opcja braku transferu jest możliwa, ale nie tak bardzo prawdopodobna.
Według Rico Barça nie sprzeda żadnego ważnego zawodnika w celu poprawienia stanu swoich finansów. Jeżeli dojdzie do jakiegoś transferu piłkarza z katalońskiego klubu, to przychody zostaną zainwestowane we wzmocnienie pierwszego zespołu. To też oznacza, że pozyskanie graczy zależy od odejść. Dziennikarz podsumowuje, że na ten moment Barcelona nie myśli o zrobieniu wielu ruchów, uważając, że kadra ma odpowiedni wiek i jakość.
W kontekście odejść Rico po raz kolejny pisze, że niższa klauzula odejścia Araujo (65 lub 75 milionów) ma obowiązywać do 15 lipca, a potem będzie już "astronomiczna". Urugwajczyk ma być łączony z zastąpieniem Van Dijka w Liverpoolu, choć Barcelona utrzymuje, że nic o tym nie wie. Kataloński klub uważa zresztą, że Araujo zostanie w obecnej ekipie. Wśród graczy, na których Barça mogłaby zarobić, Rico wymienia Iñakiego Penę, Pau Victora i „być może” Fermína Lópeza.
Dziennikarz podkreśla, że w obliczu wydajności Frenkiego de Jonga brak podpisania przez niego nowego kontraktu nie ma już takiego znaczenia. Jeśli nie przyjdzie jakaś niezwykła oferta, Holender zostanie w Barcelonie. Barça chce też przedłużyć kontrakt Julesa Koundé. W razie konieczności klub widziałby rozwiązanie wewnętrzne, aby wzmocnić rywalizację na prawej obronie.
Komentarze (17)