Barcelona - Girona: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

30 marca 2025, 22:48

7 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:1

Herb FC Barcelona

Girona FC

GIR

  • Ladislav Krejci 43' (sam.)
  • Robert Lewandowski 61', 77'
  • Ferran Torres 86'
  • 53' Arnaut Danjuma 
  • Niedziela, 30 marca 16:15
  • Estadi Olímpic Lluís Companys
  • Canal+ Sport

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku Barcelony z Gironą zdaniem redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: komplet punktów pomimo przeciwności i rotacji

Mecze z Osasuną i Gironą wypadły bezpośrednio po powrotach ze zgrupowań reprezentacji narodowych, dlatego konieczne były spore rotacje. W meczu z Gironą od pierwszej minuty nie zagrali Cubarsí, Balde, Frenkie, Raphinha oraz kontuzjowany Olmo. Na domiar złego od samego początku szwankowała skuteczność, a sędzia podejmował dość kontrowersyjne decyzje na niekorzyść Barcelony, jak w przypadku faulu na Fermínie na linii pola karnego czy upadku w szesnastce Lamine Yamala. Dobra gra całego zespołu z Fermínem, Gavim Gerardem Martinem na czele pozwoliła jednak pokonać Gironę. Kluczowe okazały się dwie bramki Lewandowskiego, a kolejne znakomite wejście zanotował Ferran Torres, który ma na swoim koncie już dziewięć trafień w LaLidze, choć nie rozegrał nawet 800 minut. Cieszą też asysty Fermína i Gerarda Martína oraz znakomita zmiana Frenkiego de Jonga, który zanotował ostatnie podanie przy drugim golu Lewandowskiego. Trzy punkty zostały w Barcelonie, a kluczowi zawodnicy powinni znów wskoczyć do jedenastki na decydujące starcie z Atlético w Pucharze Króla.

Najgorsze: słaba skuteczność i dziwne decyzje sędziego 

Barcelona co prawda wysoko pokonała Gironę, ale powinna rozpocząć strzelanie dużo wcześniej i zakończyć mecz z bardziej okazałym dorobkiem. Zmarnowane okazje na swoim koncie zanotowali Fermín, Lewandowski, Araujo, Koundé czy Lamine Yamal. Młody skrzydłowy oraz Eric García byli bardzo blisko, trafiając w obramowanie. Trzeba jednak oddać, że tego dnia naprawdę nieźle dysponowany był bramkarz Girony, Gazzaniga. Pewne zastrzeżenia można było też mieć do arbitra. Juan Luis Pulido Santana powinien podyktować przynajmniej jeden rzut karny dla Barcelony, a w kilku innych sytuacjach dość pochopnie przerywał grę lub nie pozwalał na kontynuowanie dobrze zapowiadającej się akcji. Na szczęście swoimi decyzjami ostatecznie nie wpłynął znacząco na przebieg meczu i wynik końcowy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy