Wydawało się, że Oriol Romeu nie będzie mógł zagrać w zbliżającym się meczu z Barceloną ze względu na „klauzulę strachu” zawartą w umowie jego wypożyczenia do Girony. Okazuje się jednak, że klub z Montilivi rozważa jej opłacenie.
Romeu nie mógł zagrać w pierwszym spotkaniu z Blaugraną, które odbyło się 15 września. Teraz jednak zdaniem Ferrana Correasa ze Sportu Girona ma zastanawiać się nad uiszczeniem odpowiedniej kwoty, aby 33-latek mógł wystąpić. Powodem są problemy w środku pola – Ivan Martín jest kontuzjowany, udział Jhona Solisa jest niepewny, a Donny van de Beek pauzuje za kartki.
„Jest to oceniane, obszar sportowy podejmie decyzję w najbliższych godzinach” – ma wyjaśniać Girona według Correasa. Klub z Montilivi może zapewnić sobie występ Romeu za 300 tysięcy euro. Podobną klauzulę Barça umieściła w umowie wypożyczenia Pablo Torre, ale młody pomocnik był w ekipie Míchela tylko rezerwowym, więc nie podjęto decyzji o wpłaceniu Blaugranie należności. W przypadku Romeu sytuacja wygląda inaczej, bo zazwyczaj jest on podstawowym graczem Girony. Sam Correas zdaje sobie jednak sprawę, że „najbardziej rozsądne” byłoby, gdyby klub nie płacił za występ 33-latka.
Aktualizacja
Sobota, 29 marca
10:55 Oriol Romeu w programie Tot Costa dla Catalunya Radio: - Najprawdopodobniej nie zagram. Jest mała nadzieja, że uda się dojść do porozumienia, ale ostatecznie jest to bardzo skomplikowane. [...] Nie chcę tracić żadnych meczów, a gra z Barçą to jeden z wyjątkowych momentów w karierze. Gra przeciwko najlepszym piłkarzom na świecie i możliwość przebywania na takiej scenie sprawia, że się cieszysz jako piłkarz. Mam chęć grać, być na boisku i dobrze skończyć ten sezon.
21:28 Romeu znalazł się na liście powołanych na mecz z Barceloną. Nadal nie wiadomo, czy zagra w jutrzejszym meczu.
Komentarze (24)