Lamine Yamal: Inaczej podchodzę do tych 72 godzin między meczami; Kiedy kończy się jeden, już chcę grać kolejny

Dawid Lampa

19 marca 2025, 10:30

AS, Sport

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Czas kadr, czas wywiadów. Lamine Yamal porozmawiał z ASem Sportem na różne tematy, poruszając kilka kwestii. 

[AS] Zauważyłem pewną ewolucję w twoim futbolu: kiedyś wybierałeś łatwiejsze ścieżki, teraz próbujesz cięższych rzeczy, bardziej angażujących i lepszych. To możliwe, że Lamine ma margines do poprawy?

Lamine Yamal: Tak, moja gra ewoluowała. I oczywiście, że mam jeszcze margines, bo jestem młodym piłkarzem i mam wiele do nauki. Na początku, kiedy zaczynasz w pierwszym zespole, w elicie, to nie chcesz tracić piłek i wybierasz łatwiejsze rzeczy. Później, z czasem zdobywasz pewność siebie i chcesz robić więcej rzeczy, cieszyć się i być kreatywnym.

Lamine Yamal to drugi najlepszy zawodnik, jeśli chodzi o jakość ofensywną wg CIES. Co mówi ci ta statystyka?

Nie mówi mi nic, bo nie lubię statystyk. Możesz ominąć dziesięciu rywali, podać komuś piłkę, potem on poda komuś innemu i nic z tej akcji nie wyjdzie... Jestem bardziej osobą, która ogląda cały mecz i analizuje każdego zawodnika oraz jego ogólny wpływ na zespół. Statystyki nie pokazują futbolu takim, jakim jest.

Lepszym jest strzelać ważne gole, jak ten z Francją na EURO, czy ten niedzielny z Atlético? Czy po tym golu z Francją wszystko się zaczęło?

Prawda jest taka, że jest czas przed i czas po tamtym golu. Do tamtego momentu podchodziłem do wszystkiego z większym spokojem, myśląc, że mając tylko 16 lat, moją rolą w drużynie jest ją wspierać i tyle. Od tamtego gola zdałem sobie sprawę, że mogę więcej robić, więcej pomagać i być ważnym piłkarzem, zdolnym do brania gry na siebie w trudnych momentach.

Włosy stają ci dęba, kiedy usłyszałeś po raz pierwszy hymn Ligi Mistrzów na murawie?

Tak, bo to jest jak przeżywanie snu. To jak znaleźć się w grze FIFA. Niesamowite uczucie, które miałem jeszcze tylko na mistrzostwach Europy.

Walka Realu z Barceloną może być epicka, jesteście blisko siebie w LaLidze. Jak to się skończy?

Pójdzie w stronę tego, kto mniej razy się potknie. I Barça, i Real to drużyny klasy światowej, które tracą niewiele punktów. Majowy klasyk na Montjuïc będzie bardzo ważny, podobnie jak niedzielny mecz z Atlético. Ale trzeba też mieć na uwadze, że liga zależy czasem od meczów, które wymykają ci się z rąk, a się tego nie spodziewasz. Przydarzyło nam się to w grudniu - z Betisem, czy Leganés. Gdybyśmy wtedy wygrali, to mielibyśmy teraz dużą przewagę. 

Czy chciałbyś klasyku w finale Ligi Mistrzów? Byłby to pierwszy w historii...

Póki Barça jest w finale, to nie obchodzi mnie rywal, ale jeśli byłby to Real, byłoby to jeszcze bardziej wyjątkowe. Byłoby to coś nie do powtórzenia, czym wszyscy byśmy się cieszyli.

Rozumiesz to, jak starsi narzekają na kalendarz?

My, młodzi chcemy tylko grać w piłkę i się cieszyć, a takie rzeczy nie wpadają nam do głowy. Piłka, poza byciem naszą pracą, jest naszą pasją. Ja nie narzekam.

A czy te 72 godziny pomiędzy meczami Lamine'owi wydają się długim okresem...?

Tak, tak. Czasem, kiedy kończy się mecz, uff, to zostają trzy dni do kolejnego. To o 72 godzinach u mnie idzie w drugą stronę. Kończy się jeden mecz i już chcę grać kolejny. 

13 lipca skończysz 18 lat i będziesz pełnoletni. Robisz prawo jazdy?

Tak, już nad tym pracuję. Teraz chodzę do szkoły nauki jazdy i robię testy, by przygotować się do egzaminu teoretycznego. Oby zdać za pierwszym razem.

A o jakim aucie marzy chłopak w twoim wieku?

Nie powiem żadnej marki...

A kolor... może biały?

Biały oczywiście, że nie. To wiadomo.

Lamine wziął również udział w krótkim teście dla Sportu, w którym musiał szybko odpowiadać na pytania.

Najlepszy obrońca, z jakim się mierzyłeś? Alphonso Davies i Nuno Mendes.

Gra komputerowa z dzieciństwa? Fortnite.

Kiedy przed meczem planujesz swoje cieszynki i tańce? Godzinę przed.

Kto ma najlepszy styl w szatni reprezentacji? Ja.

Kogo z kadry wrzuciłbyś na ring wrestlingowy? Nico Williamsa.

Kto jest najzabawniejszy? Cucurella mnie bardzo bawi.

Co idzie ci źle? Ping-pong. Nie jestem najlepszy, ale i tak lepszy niż większość.

Kim zostałbyś, gdyby nie bycie piłkarzem? Może streamerem.

Skrzydłowy, którego aktualnie podziwiasz? Raphinha.

Lamine Yamal: Liga Mistrzów? Jeśli pomyślisz, że nie jesteś faworytem, już wtedy zaczynasz przegrywać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy