Media: W RFEF panuje przekonanie, że Iñigo Martínez nie chciał zostać powołany

Krystian Cichocki

18 marca 2025, 13:45

Mundo Deportivo

33 komentarze

Fot. Getty Images

Ostatni niedzielny mecz na Metropolitano przeciwko Atlético Madryt pozostawił Barçę z problemami kadrowymi. Wspaniały powrót i cenne trzy punkty były powodami do radości, ale humory popsuły kontuzje Marca Casadó i Iñigo Martíneza. Po przebadaniu przez klubowych lekarzy zawodnicy nie pojechali do Madrytu, aby dołączyć do drużyny narodowej Luisa de la Fuente.

Inaczej było w przypadku zawodnika Osasuny Bryana Zaragozy. Wypożyczony z Bayernu napastnik opuścił boisko podczas meczu z Getafe z powodu dyskomfortu mięśniowego, pozostawiając swój zespół z jednym zawodnikiem mniej na kilka minut. Mimo to Zaragoza udał się w poniedziałek do Las Rozas, aby zostać zbadanym przez lekarzy reprezentacji, którzy potwierdzili kontuzję i zdecydowali, że powinien opuścić zgrupowanie, aby skupić się na powrocie do zdrowia.

Fakt, że Iñigo nie pojedzie do Madrytu, aby zostać zbadanym przez lekarzy La Rojy, najwyraźniej zirytował niektóre sektory federacji. Dziennikarz sportowy Roberto Morales w programie El partidazo powiedział: „Fakty mówią same za siebie. Dwóch piłkarzy Barcelony, którzy doznali kontuzji w Madrycie, wraca do Barcelony, podczas gdy logiczną rzeczą byłoby, gdyby dołączyli do drużyny narodowej z samego rana, aby lekarze reprezentacji narodowej zbadali ich i odesłali do domu”. David Sánchez odpowiedział: „Dlaczego, jeśli są kontuzjowani, mają przechodzić podwójne badania lekarskie?”. Na co Morales dodał: „W RFEF panuje przekonanie, że Iñigo Martínez nie chciał być ponownie powołany”.

W nawiązaniu do powyższych wypowiedzi głos zabrał na konferencji prasowej Unai Simon. – Czytałem i słuchałem, co się o tym mówi. Myślę, że błędem jest wątpić w zawodnika takiego jak Íñigo Martínez. Jeśli klub wydał oświadczenie mówiące, że jest kontuzjowany, uważam, że brakiem szacunku jest nie tylko wątpienie w zawodnika, ale także w personel medyczny FC Barcelony. Jestem pewien, że Iñigo naprawdę chciał do nas dołączyć, ale nie mógł, z powodu kontuzji, której doznał. Cokolwiek się o nim mówi, myślę, że to brak szacunku i nie sądzę, by zasługiwał na to.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy