Szymon Marciniak poprowadzi derby Madrytu w Lidze Mistrzów

Dariusz Maruszczak

10 marca 2025, 12:45

52 komentarze

Fot. Getty Images

Kolejne wielkie wyróżnienie dla polskiego sędziego. Szymon Marciniak poprowadzi rewanżowe spotkanie Atlético z Realem Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

To będzie kolejny duży pojedynek tych rozgrywek dla 44-latka, który do tej pory pracował przy 53 meczach Champions League, w tym finale z sezonu 2022/2023 z udziałem Manchesteru City i Interu. W poprzedniej kampanii duże kontrowersje wzbudziło zachowanie Marciniaka w półfinałowym starciu Realu Madryt z Bayernem (2:1). Polski arbiter natychmiastowo odgwizdał spalonego w samej końcówce spotkania, przerywając akcję zakończoną golem, przez co VAR nie mógł już zweryfikować, czy gracz Bawarczyków rzeczywiście znajdował się na nieprawidłowej pozycji. A takie trafienie dawałoby niemieckiej ekipie dogrywkę.

Nie wiadomo, czy w tamtej sytuacji rzeczywiście był spalony, ponieważ nie można było skorzystać z narzędzi wideoweryfikacji, skoro Marciniak wcześniej zatrzymał grę, zapewne wpływając też w jakiś sposób na zachowanie piłkarzy Realu. Eksperci uważali, że zawodnik Bayernu nie był na nieprawidłowej pozycji, a wszyscy byli zgodni, że polski sędzia zbyt wcześnie użył gwizdka, odbierając sobie szansę sprawdzenia sytuacji. Frustracji nie krył trener Bawarczyków Thomas Tuchel, mówiąc w kontekście występu arbitra o „absolutnej katastrofie”.

Mimo to Real ma zaskakująco niski odsetek wygranych meczów z udziałem Marciniaka – jedynie 44,4% (cztery zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki). Z kolei w przypadku Atlético jest to aż 87,5% (siedem zwycięstw i jedna porażka). W tamtym sezonie 2022/2023 Marciniak prowadził też pojedynek Rojiblancos z Interem, w którym ekipa z Madrytu wygrała w sensacyjnych okolicznościach po rzutach karnych. W obecnych rozgrywkach 44-latek był głównym w konfrontacjach Atlético z PSG (wygrana 2:1) oraz Realu z Atalantą (3:2). To właśnie Marciniak sędziował mecz o Superpuchar Europy między drużyną Diego Simeone i Los Blancos w 2018 roku, gdy ci pierwsi zwyciężyli po dogrywce 4:2.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (52)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy