FC Barcelona musi coraz bardziej rozglądać się za zawodnikiem, który zastąpi coraz starszego Roberta Lewandowskiego. Klub potrzebuje dokonać zakupu topowej ''dziewiątki'', która wejdzie do składu w miejsce Polaka i będzie gwarantować bramki. Włoski dziennikarz Fabrizio Romano ujawnił cenę, za jaką Sporting zgodzi się oddać szwedzkiego napastnika w letnim okienku transferowym, oraz to, że wysłannicy Barçy obserwowali innego łowcę bramek - Benjamina Šeško z Lipska.
- Jeśli chodzi o Gyökeresa, nie trzeba będzie zwracać uwagi na klauzulę wykupu. Wynosi ona oficjalnie 100 milionów euro, ale istnieje porozumienie agenta, piłkarza oraz Sportingu, dzięki któremu będzie on mógł odejść w lato za inną kwotę. Nie będzie to więc 100 milionów, ale żeby docenić to, że Gyökeres zgodził się zostać jeszcze jeden sezon w Sportingu, nie odchodząc w styczniu śladem Rubena Amorima, ta cena będzie inna. Sporting może zaakceptować około 65 - 75 milionów euro - informuje Romano.
- Šeško będzie dostępny za podobną kwotę, jego sytuacja jest zupełnie inna. Wiele klubów jest nim zainteresowanych, Chelsea, a także Barcelona, która wielokrotnie wysyłała swoich skautów w ciągu ostatnich 6-7 tygodni, żeby go obserwować. Pozostaje również Arsenal, który kontaktował się z nim w styczniu i to Arsenal może być liderem w walce o Benjamina Šeško - dodaje Włoch.
Komentarze (48)