Pau Cubarsí: Jutro musimy zagrać na zero z tyłu

Przemek Walczak

4 marca 2025, 19:00

Marca

4 komentarze

Fot. Getty Images

Pau Cubarsí wraz z Hansim Flickiem wzięli udział w dzisiejszej konferencji prasowej, poprzedzającej wyjazdowe spotkanie z Benfiką w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami obrońcy.

[Marta Ramón, RAC1]: Mając na względzie jutrzejszy mecz i to, co wydarzyło się w meczu fazy grupowej, jakie wnioski wyciągnęliście z tamtego spotkania? Co zrobiliście źle i czy jesteście gotowi na jutro?

Pau Cubarsí: To był skomplikowany mecz, jak wszyscy widzieli. Pozwoliliśmy im na stworzenie wielu sytuacji. Jutro musimy zminimalizować ilość okazji rywala i zagrać na zero z tyłu. 

[Mirella Ruiz, Catalunya Radio]: Jak ważna jest La Masia? Jest coraz więcej graczy ze szkółki, którzy grają w pierwszej drużynie. Jak wewnętrznie postrzegacie ten sukces i jakie to uczucie grać z ludźmi, z którymi występowałeś w kategoriach młodzieżowych? 

 

Tak, dzieliłem z nimi szatnię w młodszych kategoriach, to ułatwia dogadywanie się. Mamy miks młodości i doświadczenia, co przekłada się na dobrą energię na boisku. Nie wypowiadamy się dużo na temat naszych relacji, ale jest świetnie. Barça wspiera graczy z La Masii, to napawa nas dumą.

[Carlos Monfort, Jijantes]: Chciałbym spytać o Iñigo Martíneza. Masz osiemnaście lat, nie miałeś okazji zagrać z wieloma środkowymi obrońcami. Czy czujesz się dobrze grając z nim?

Tak, graliśmy razem prawie cały sezon. Zarówno z nim, Ericiem jak i Ronaldem czuję się bardzo dobrze. Wszyscy mamy dobry poziom, myślę że ta pozycja jest bardzo konkurencyjna, dajemy z siebie wszystko. Czuję się komfortowo grając z nimi wszystkimi.

[SER]: Wyobrażałeś sobie jak by to było wygrać Ligę Mistrzów z Barçą, czy uważasz to za coś odległego?

Jestem culé, od dzieciństwa o tym marzyłem, chciałem wygrać wszystkie możliwe tytuły. Teraz żyję tym marzeniem, to coś co chcę osiągnąć. Teraz muszę skupić się na najbliższym meczu, jutro gramy bardzo ważny mecz na stadionie Benfiki, a potem na Montjuïc. Jeśli zrobimy to dobrze, będziemy mieli szansę.

[Raúl Fuentes, Marca]: Trzynaście, czternaście miesięcy temu zadebiutowałeś w pierwszym zespole. Jeśli mógłbyś wybrać jedną z tych rzeczy, co by to było: twój debiut, zwycięstwo w Superpucharze czy twój pierwszy gol?

Wszystkie te trzy rzeczy napawają mnie dumą. Przeżycie tego było czymś niesamowitym. Debiut jest ważny, ale pierwszy tytuł i sposób w jaki został osiągnięty był spektakularny. 

[Javier Gascon, Mundo Deportivo]: Kiedyś byłoby zaskakujące, że tak młody gracz będzie wysłany na konferencję prasową. Kiedy ci o tym powiedzieli? Sami cię wysłali, czy zgłosiłeś się na wolontariusza?

Cóż, skoro jestem pełnoletni to czasem muszę wyjść i z wami porozmawiać (śmiech). Z pełnym zaufaniem i spokojem, w ten sposób.

[Adria Fernández, Sport]: Rok temu zadebiutowałeś w Lidze Mistrzów przeciwko Napoli i zdobyłeś MVP. W jakich aspektach się poprawiłeś, a w których musisz się jeszcze podciągnąć?

Od mojego debiutu wszystko potoczyło się tak jak miałem nadzieję. To była dla mnie wielka noc, dla mojej rodziny i drużyny również. Poprawiłem się w wielu aspektach, kiedy zaczynałem nie wiedziałem dokładnie, jak funkcjonują mecze, teraz to wiem. Musisz wiedzieć, że każda drużyna może zrobić ci krzywdę w dowolnym momencie, trzeba być skoncentrowanym cały czas, również jutro, co jest zarówno dobre jak i złe.

[The Athletic]: Dwóch ostatnich wielkich obrońców, którzy ugruntowali swoją pozycję w Barçy było z La Masii. Co wasz czyni wyjątkowymi w porównaniu do innych obrońców?

La Masia kształtuje nas na dobrych piłkarzy, tak jak powiedziałaś Carlos i Gerard są z La Masii. Dają nam wiele szans i energii, żeby czuć barwy klubu od dziecka i żeby osiągnąć nasze cele.

W zeszłym tygodniu graliście przeciwko Atlético Madryt i skomplikowaliście swoją sytuację, wypuszczając prowadzenie. Czy uważasz, że powinniście mieć bardziej praktyczne podejście i myśleć o tym, że zostaje kolejne 90 minut? Benfika to drużyna, która naciska, w fazie grupowej strzelili wam cztery gole i byli o włos od zwycięstwa. Czy myślicie o chłodnej kalkulacji, pamiętacie że będzie kolejny mecz w Barcelonie?

Mieliśmy pecha, że z Atlético straciliśmy te dwie bramki w ostatnich minutach, co ożywiło rywalizację. Musisz dać z siebie wszystko zarówno w pierwszym spotkaniu, jak również rewanżowym. Zrobimy tak zarówno jutro jak i w rewanżu, żeby zagwarantować sobie zwycięstwo.

[Emiliano Mendez, Caliente TV]: Chciałbym wrócić do tego, co mówiłeś o nadziejach na wygranie Ligi Mistrzów. Mając na względzie to, jak trudne były ostatnie lata, oraz waszą obecną dyspozycję w lidze i Pucharze Króla, czy w szatni mówi się o tych nadziejach otwarcie?

Każdego roku Barca, która dla mnie jest najlepszym klubem na świecie musi grać o wszystko, o wszystkie tytuły, i tak staramy się robić. To jest faza play-off, biorą w niej udział najlepsi na świecie, każdy mecz może się skomplikować, idziemy od spotkania do spotkania, z wolą wygrania wszystkich. 

Grałeś z Laminem całe życie, jesteście z jednej generacji. Wytłumacz mi jak przyjacielowi, to co zaszło w waszych życiach przez ostatnie dwa lata. Uwierzyłbyś w to, gdyby ktoś ci o tym kiedyś powiedział?

Ani on, ani ja - gdyby ktoś nam kiedyś powiedział co się stanie to byśmy w to nie uwierzyli. Musimy podkreślić zasługi wszystkich trenerów i klubu, który dał nam szansę debiutu i pokazania naszej gry. Jesteśmy oboje bardzo wdzięczni.

[Joan Domenech, El Periódico]: Po styczniowym meczu podejrzewam, że cały świat poznał Pawlidisa, co o nim sądzisz?

Cóż, to gracz Benfiki, bardzo dobry, jakościowy. Występuje w Lidze Mistrzów, w pierwszym składzie, musimy być na nim skupieni, bo może wyrządzić nam krzywdzę w każdej chwili. Ale nie tylko on, również cała ich drużyna.

[El País]: Kiedy grasz z Iñigo lub Araujo, kto jest odpowiedzialny za pilnowanie linii spalonego? Czy ta rola się zmienia?

Nie, wszyscy środkowi obrońcy tak jak już mówiłem wiemy, co musimy robić. Wszyscy wspieramy tego, kto musi wyjść na boisko i rywalizować, jesteśmy skoncentrowani.

[Jordi Blanco, ESPN]: Podejrzewam, że w La Masii mówili wam o Piqué, Puyolu, a jak było z twoją rodziną? Mówili ci o historycznych piłkarzach, o Miguelu, Koemanie, żebyś mógł ich naśladować?

Tak, moja rodzina zawsze była culé, tak jak ja. Nie, nigdy mi o nich nie mówili o takich legendach, powiedziałbym że co najwyżej o Koemanie, ale o tych, którzy byli wcześniej nie.

[Miguel Migallon, Benfika TV]: Co myślisz o linii obrony Benfiki, o tym jak grali na Estadio de la Luz?

Granie tu zawsze jest skomplikowane, widzieliśmy to w poprzedniej rundzie. Zagrali świetny mecz, a co do linii ofensywy to musimy być świadomi zagrożenia, musimy mieć na nich oko, żeby nie tworzyli sobie okazji, musimy zagrać wielki mecz, żeby nas nie skrzywdzili.

[Xavi Lemus]: Chciałbym spytać cię czy masz poczucie, że grając w tak ważnym dla całego sezonu spotkaniu z tak małą liczbą kontuzji i w świetnej formie, czy jesteście teraz swoją najlepszą wersją?

Tak, teraz zaczyna się najważniejsza faza sezonu, gdzie ważą się losy tytułów. Jesteśmy szczęśliwi, że nie mamy kontuzji, oby tak było dalej. Chcemy dać z siebie wszystko, mamy teraz dobrą dynamikę.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze