Dzisiejszego wieczora Real Betis podjął na własnym stadionie Real Madryt w ramach 26 kolejki LaLigi. Stołeczna drużyna musiała radzić sobie bez Fede Valverde, Bellinghama oraz Ceballosa, do kadry wrócił za to Kylian Mbappe. Gospodarze zwyciężyli dzięki trafieniom Isco i Cardoso, dając Barcelonie szansę na zbudowanie przewagi w tabeli.
Na początku spotkania to przyjezdni byli dominującą stroną. Strzelanie rozpoczął Brahim Díaz, któremu pozostało w zasadzie tylko dołożenie nogi, po tym jak Kylian Mbappe świetnie wypatrzył Ferlanda Mendy'ego, a ten przytomnie wycofał piłkę do Marokańczyka.
Podopieczni Ancelottiego po wyjściu na prowadzenie zaczęli być statyczni i nie parli na bramkę Adriána. Za tę pasywność skarcił ich Johnny Cardoso, który wykorzystał podanie z rzutu rożnego Isco.
https://x.com/lowkey_Futbol/status/1895898954786881792
Do przerwy nie padło już więcej goli, ale gospodarze ewidentnie się przebudzili i to oni stwarzali większe zagrożenie.
Real Betis poczuł krew i po przerwie rzucił się na Królewskich. Przyjezdni popełniali błędy w defensywie, a po jednym z nich na czystą pozycję wyszedł Jesús Rodríguez. Antonio Rüdiger musiał ratować się faulem, a jedenastkę na bramkę zamienił Isco. Chociaż Courtuis wyczuł intencję strzelca, Hiszpan uderzył bardzo mocno i nie pozwolił Belgowi na skuteczną interwencję.
Piłkarze Realu Madryt po straconej bramce nie potrafili zdominować gospodarzy. Podopieczni Pelligriniego mądrze się bronili i zdecydowanie zasłużyli na zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu. Jeśli Barcelona wykorzysta potknięcie Los Blancos i ogra Real Sociedad, odskoczy stołecznej drużynie na trzy punkty.
Zdążyliśmy już przywyknąć do ciągłych kontrowersji sędziowskich, nikogo więc na zdziwi, że i dzisiaj takowych nie zabrakło. Piłkarze Betisu domagali się odgwizdania rzutu karnego po wejściu Tchouaméniego w Ricardo Rodrígueza i jak pokazują powtórki, mieli ku temu solidne podstawy.
Według Archivo Var zagranie Francuza było na granicy faulu, sędzia mógł więc podjąć decyzję w dwie strony. Tym razem skorzystali na niej Królewscy, ale gospodarze nie zostawili dziś swojego losu w rękach arbitra.
Skład Realu Madryt: Courtois, Lucas, Rüdiger, Alaba, Mendy, Tchouaméni, Modrić, Brahim, Rodrygo, Vinícius, Mbappe.
Skład Betisu: Adrian, Sabaly, Bartra, Llorente, Ricardo Rodríguez, Johnny Cardoso, Atimira, Antony, Isco, Jesús Rodríguez, Cucho.
Komentarze (91)