Barcelona - Atlético: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

26 lutego 2025, 00:38

32 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:4

Herb FC Barcelona

Atlético Madryt

ATM

  • Pedri González 19'
  • Pau Cubarsí 21'
  • Iñigo Martínez 41'
  • Robert Lewandowski 74'
  • 1' Julian Alvarez 
  • 6' Antoine Griezmann 
  • 84' Marcos Llorente 
  • 90' Alexander Sorloth 
  • Wtorek, 25 lutego 21:30
  • Estadi Olímpic Lluís Companys
  • TVP 1

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Atlético Madryt zdaniem redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: Lamine Yamal znów zachwycał, a gra zespołu momentami porywała kibiców 

Gdyby mecz zaczął się w 10. i kończył w 80. minucie, to mówilibyśmy o wspaniałym spektaklu, jaki dała dzisiaj Barcelona. Przez większość spotkania piłka krążyła szybko, Pedri spisywał się znakomicie, a liczba stworzonych okazji była więcej niż wystarczająca. Lamine Yamal znów był tym niesamowitym dzieciakiem, który zachwycał nas od początku sezonu i wkręcał w murawę Galána. Ostatecznie skończył mecz z asystą, umożliwiając Lewandowskiemu strzelenie jednej z najłatwiejszych bramek w karierze. Dwie asysty dołożył Raphinha, a po jednym trafieniu zanotowali Cubarsí oraz Martínez. Fantastyczny występ bramką spuentował Pedri, który stał się w tym sezonie najważniejszym zawodnikiem Barcelony Flicka. To wszystko dowodzi tylko, że tę Barcelonę stać na dużo. Niestety nie obędzie się bez „ale”.

Najgorsze: fatalne 10 minut rozpoczynające i tragiczne 10 minut kończące mecz

Można grać niesamowity i skuteczny futbol przez blisko 80 minut, a mimo to przegrać lub zremisować. Co gorsza, może to skutkować odpadnięciem z rozgrywek. Wiemy to od dawna i tym razem podopieczni Hansiego Flicka postanowili nam o tym przypomnieć. Ferran Torres zmarnował dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem, a obrona popełniała kardynalne błędy. Bolesne były konsekwencje zdjęcia z boiska Pedriego i Raphinhi. Hiszpan odpowiadał za porządek w środku pola i po jego zejściu wszystko się posypało. Z kolei Brazylijczyk bardzo dużo pracował w ofensywie i defensywie oraz był najgroźniejszą bronią przy szybkich kontratakach. Fermín i Gavi nie zdołali w żaden sposób poprawić intensywności, ani utrzymać płynności w grze. W efekcie zapanował chaos, w którym lepiej odnaleźli się podopieczni Diego Simeone, dość szczęśliwie doprowadzając do wyrównania. Rewanż w Madrycie będzie niezwykle trudny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy