Javier Tebas: Olmo nie powinien dokończyć LaLigi z Barceloną

Dariusz Maruszczak

24 lutego 2025, 12:59

Marca, AS, MD

54 komentarze

Fot. Getty Images

Javier Tebas podczas spotkania zorganizowanego przez Europa Press zabrał głos na temat kilku bieżących spraw związanych z LaLigą. Prezes nie wahał się uderzyć w "płaczliwy" Real Madryt, ale krytycznie odniósł się też do kwestii związanych z Negreirą czy rejestracją Daniego Olmo.

Sprawa Negreiry: Korupcja sportowa jest w obszarze karnym i tam nie ma przedawnienia. Nie chcę przez to powiedzieć, że doszło do kupowania arbitrów, uważamy, że pieniądze, które otrzymywał Negreira, miały na celu wpływanie na awanse i spadki, a to jest korupcja sportowa. To nie ulega przedawnieniu. Inna sprawa to obszar sportowy. Kiedy ujawniono fakty, minęły już trzy lata i przedawniło się to w obszarze sportowym. Gdybyśmy mogli, oczywiście, że zrobilibyśmy to, z odpowiednimi sankcjami. Gdyby nie było przedawnienia, Barcelona zostałaby zdegradowana, mówiłem o tym.

Dani Olmo: Od sierpnia były cztery miesiące, żeby Barça znalazła rozwiązania. Miałem na to nadzieję, był czas na pracę, ale oni chcieli rozwiązać to pospiesznie w ciągu ostatnich trzech dni i nie mogli tego zrobić. 3 stycznia Barcelona przedstawiła gwarancje, o które prosiliśmy, ponieważ spółka nie wydawała się zbyt wypłacalna. Pieniądze dotarły, a potem poszli do CSD i w 24 godziny zostało to rozstrzygnięte. I przyznali środek zapobiegawczy, kwestionując niektóre rzeczy. Olmo podpisał swoje umowy, wiedząc, że w grudniu nie będzie mógł zostać zarejestrowany. Wiedział, że to może się przydarzyć. Olmo nie powinien skończyć LaLigi z Barceloną, złożyliśmy bardzo jasne oświadczenie.

Czy Barça musi być zaniepokojona swoją sytuacją finansową: Zawsze musi być zaniepokojona i się nią zajmować. Mieli straszne straty z czasów Covid i trzeba je odzyskać. Mieli również operacje, które nie wyszły, jak sprzedaż Barça Studios. Wszystkie zespoły mają swoje obawy.

Real płaczliwym klubem: Odnoszę się do obiektywnych danych. Jestem zahibernowanym madridistą, mówiłem to nie raz. Wierzą, że istnieje światowy spisek przeciw Realowi, że wszyscy są przeciw nim i ich projektom. Nie wiem już, czy sędziowie są uprzedzeni wobec Realu, czy stronniczy, aby wygrywały inne kluby. Nie analizują już błędów w meczach Realu, analizują to, co stało się w starciu Rayo z Barceloną, z Atlético, innymi klubami... Florentino Pérez, który był do listopada członkiem zarządu Hiszpańskiej Federacji, nie powiedział nic, dlatego nie obchodzą mnie teraz jego agresywne komunikaty. Zorganizowaliśmy zgromadzenie, a Realu nie było z większością klubów. Dla mnie Real jest płaczliwy, ponieważ, jeśli wygrywa, to dlatego, że wygrali ze wszystkimi siłami dobra i zła, a jeśli przegrywa, to dlatego, że istnieje spisek. Zaczynam czuć wstyd z powodu tego, co przeżyłem w tym czasie jako madridista. Real nigdy nie był płaczliwym klubem. Wczoraj piłkarze stanęli za banerem. Zrobili to, bo tak myśleli? Valverde powiedział to, co myślał, a kilka godzin później musiał zmienić tweet. Starają się, żeby każdy wszedł w tę teorię spiskową. To mania prześladowcza.

VAR: Wszelkie kontrowersje szkodą rozgrywkom. VAR jest po to, żeby pomagać, ale przez ten czas uległ wypaczeniu. Obecnie nie wiemy, kiedy się go używa, a kiedy nie. Kiedy coś nie działa, nie możemy dalej działać tak samo. Trzeba coś zmienić. Powiedziałem na szczeblu sędziowskim, że nie może dalej tak być.

Sprawa Munuery Montero: Nie uważam, żeby to było dobre, że Sergio Sánchez, dostawca LaLigi, miał spółkę z Munuerą Montero, ale dlaczego tworzy się takie zamieszanie z Munuerą w temacie, który jest bardzo poboczny, a w sprawie mojej koleżanki z zarządu Yolandy [więcej na ten temat piszemy w tym artykule - przyp. red.], która jest członkinią Komitetu Technicznego Arbitrów w futbolu żeńskim, a jej mąż Megia Davila jest delegatem Realu Madryt, nic się nie dzieje? Dlaczego? Jeśli odpowiemy sobie na to pytanie, jeśli się nad tym zastanowimy, zdamy sobie sprawę, że jest wiele rzeczy, które mówi się przeciw Munuerze i przeciw arbitrom w ramach zdalnie sterowanej narracji spiskowej.

Złota Piłka dla Viníciusa, Mbappe czy Lamine’a?: Powiedziałbym, że dla Mbappe.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze