W przeddzień rywalizacji z Atlético w Pucharze Króla mamy dziś szczególną datę dla Hansiego Flicka. Trener Barcelony obchodzi 60. urodziny.
Flick zapytany o tę okrągłą rocznicę podczas jednej z konferencji prasowych trochę się zawstydził, ale przyznał, że wiele z jego marzeń się spełniło, w tym prowadzenie Barçy, w której znakomicie się czuje. Trzeba przyznać, że Niemiec jest obecnie w świetnym momencie życia. Odbudował karierę trenerską w Barcelonie po fiasku pracy w reprezentacji swojego kraju i blisko roku na bezrobociu. Cieszy się szacunkiem kibiców, a i eksperci przyznają, jak bardzo potrafił odmienić grę Blaugrany.
Drużyna prowadzona przez Flicka w pierwszym sezonie jego pracy zdobyła już Superpuchar Hiszpanii, a wciąż jest w grze o kolejne trzy trofea. Barcelona zajmuje fotel lidera LaLigi, jutro zagra pierwszy mecz półfinału Pucharu Króla, a w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z Benficą. Wyniki to jednak nie wszystko, bo Flick, przychodząc do Blaugrany, wiele zmienił w klubie także na poziomie codziennej pracy, mentalności, a także efektowności gry. Barça nie tylko prezentuje się skutecznie, ale i cieszy oko swoją postawą, co stanowi wielką odmianę w porównaniu do kadencji Xaviego. Nawiązuje przy tym do ważnych elementów filozofii katalońskiego klubu, jak pressing i ofensywna gra oparta na dominacji nad rywalem.
Flick obalił też stereotyp, że szkoleniowiec Barcelony musi mieć dobrą znajomość otoczenia. Być może w przypadku 60-latka ten brak koneksji środowiskowych stanowi nawet atut i pozwala mu wprowadzać określone zmiany bez patrzenia na różne interesy. Flicka cechuje pragmatyzm w pracy, potrafi narzucić dyscyplinę, ale i trudno w obecnej Blaugranie odnaleźć jakiś sztywny rygor pętający piłkarzom nogi i kreatywność. Pod tym względem szkoleniowiec potrafi wszystko dobrze wyważyć. Flick sprawia wrażenie kogoś, kto dobrze opiekuje się zawodnikami, z którymi raczej nie ma konfliktów. Potrafi być dyplomatą i zręcznie sterować przekazem medialnym, mimo ograniczeń komunikacyjnych spowodowanych brakiem znajomości języka hiszpańskiego.
Czego możemy życzyć trenerowi Barcelony? Oprócz powodzenia na poziomie osobistym również przedłużenia passy meczów bez porażki z katalońskim klubem. Obecnie ciągnie się ona od 13 spotkań (11 zwycięstw i dwa remisy). Ostatnią ekipą, jaka pokonała Blaugranę, było właśnie Atlético pod koniec 2024 roku. Poprzez zrewanżowanie się Rojiblancos w Pucharze Króla piłkarze mogą więc godnie świętować urodziny swojego trenera, który tak bardzo odmienił sytuację klubu i ich samych. Flickowi życzymy też utrzymania dotychczasowej energii do pracy, bo póki co wygląda na to, że trener Barçy nadal jest w szczytowym momencie swojej aktywności zawodowej.
Komentarze (12)