W Hiszpanii coraz więcej mówi się na temat ewentualnego powrotu do gry Marca-André ter Stegena. Javi Miguel z dziennika AS potwierdza, że Niemiec postawił sobie za cel pojawienie się na murawie jeszcze w tym sezonie.
Ter Stegen ma coraz więcej argumentów, aby zrealizować to główne zamierzenie, ponieważ od pewnego czasu pracuje na murawie, a ostatnio rozpoczął nawet ćwiczenia z piłką wraz z trenerem bramkarzy José Ramonem de la Fuente. Miguel donosi, że odczucia są bardzo pozytywne pod każdym względem, ale klub zdaje sobie sprawę, że golkipera czeka jeszcze długa droga do wznowienia treningów z drużyną. Zdaniem dziennikarza w najlepszym wypadku mogłoby do tego dojść pod koniec kwietnia. Dodatkowo, jak tłumaczy Miguel, nawet gdyby Ter Stegen wrócił do zajęć z zespołem, potrzebowałby jeszcze dwóch tygodni ćwiczeń, aby otrzymać pozwolenie na grę.
Tak więc ten czas na rozegranie meczu będzie się kurczył. Jak pisze Miguel, na razie Hansi Flick nie rozważa scenariusza powrotu Ter Stegena do bramki, bo do gotowości jego rodaka jest jeszcze bardzo daleko. Niemieckiemu szkoleniowcowi może być zresztą trudno dokonać zmian między słupkami, jeśli Barcelona nadal będzie walczyć o mistrzostwo Hiszpanii, a na razie ta rywalizacja jest niezwykle wyrównana. Jeśli zostanie rozstrzygnięta wcześniej, niewykluczone jednak, że Ter Stegen dostanie szanse w ostatnich kolejkach LaLigi. Miguel pisze, że gdyby Flick chciał zrekompensować kapitanowi drużyny jego pracę i poświęcenie, mógłby dać mu wystąpić w ostatnim ligowym starciu u siebie z Villarrealem w przedostatniej serii gier LaLigi, a przynajmniej wpuścić go na boisko na kilka minut.
Dziennikarz ASa zakłada, że ewentualny powrót do gry Ter Stegena nie otworzy żadnej debaty na temat rywalizacji ze Szczęsnym w tym sezonie, ponieważ występ 33-latka mógłby być co najwyżej ewentualnie jakimś rodzajem nagrody dla bramkarza. Inaczej może być jednak w kolejnych rozgrywkach, o ile Polak zostanie w Barcelonie. Według Miguela to Ter Stegen rozpocząłby kampanię z „wyraźną przewagą”, mając przed sobą cały presezon. Biorąc jednak pod uwagę rozmiar kontuzji Niemca, który już wcześniej obniżał poziom na skutek urazów, zatrzymanie doświadczonego Szczęsnego na kolejny rok wydaje się zasadnym rozwiązaniem, a przecież tym razem to on będzie miał za sobą ciągłość gry.
Komentarze (44)