Hansi Flick: Casadó i Frenkie? Nie jest tak, że kiedy jeden gra, to mamy coś przeciwko drugiemu

Dawid Lampa

18 lutego 2025, 08:30

Barça One

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Powrót na fotel lidera to coś, na co kibice Barcelony czekali od prawie dwóch miesięcy. Trener Hansi Flick był pytany po meczu z Rayo Vallecano (1:0) m.in. o drogę do wygrania ligi, spóźnienie Julesa Koundé, czy formę Pedriego. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej Niemca.

[Mireia Ruiz, Catalunya Radio] Mieliście dużo okazji, w których brakowało centymetrów. Czy zmarnowaliście zbyt wiele szans? Dlatego cierpieliście w tym meczu?

Hansi Flick: Cóż, myślę, że mówiłem wczoraj o tym, co dziś widzieliśmy na boisku. Rayo to bardzo dobrze grająca drużyna. Ewidentnie był to bardzo ciężki i trudny mecz dla piłkarzy. Tak, zdarzyły się okazje, których nie wykorzystaliśmy. Ostatecznie jesteśmy szczęśliwi. Jesteśmy zadowoleni z trzech punktów w dni takie jak dzisiaj, bo nie było łatwo zwyciężyć.

[Marta Ramón, RAC1] Wiemy, że jest jeszcze wcześnie, LaLiga jest jeszcze długa, ale jak ważny jest dla ciebie powrót na fotel lidera? Myślisz, że jesteście w stanie tam zostać do końca sezonu, biorąc pod uwagę to, jak wyrównana jest liga w tym sezonie?

Myślę, że nie zawsze warto jest patrzeć na tabelę, bo droga jest jeszcze długa. Jestem szczęśliwy z powodu kibiców, klubu. Zasłużyli na tę sytuację. Zawsze mówimy, że walczymy do końca i nic się nie zmienia. Zawsze tak będzie. Chcemy, żeby tak było. Mecz po meczu i w taki sposób chcemy zakończyć ten sezon.

[Adria Albets, Cadena SER] Wydawało się, że dzisiejsza zmiana nie podobała się Robertowi Lewandowskiemu. Nie wiem, czy już z nim rozmawiałeś. Czy rozumiesz zdenerwowanie zmianą takich graczy, którzy są tak głodni rywalizacji?

On zawsze chce grać, chce strzelać gole. Ale to moja decyzja i ja podejmuję ją, patrząc na zespół, a nie indywidualnie na piłkarzy. Tu nie chodzi o Lewego. Zawsze go wspieram, daję mu szanse gry od pierwszej minuty. Cieszę się, bo strzelił dziś bardzo ważnego gola. Taką podjąłem decyzję - zdjąłem zawodników i muszą to zaakceptować.

[Helena Condis, COPE] Dziś wiele razy Montjuïc skandowało nazwisko Pedriego. Jaki sekret stoi za jego formą i tym, że gra tak wiele minut? Co zmieniło się w jego przygotowaniu fizycznym? Co dodatkowego z nim robicie?

Ja nie wykonuję pracy, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. To działka Julio Tousa i jego ekipy. Wykonują fantastyczną pracę. Nie tylko trenerzy przygotowania fizycznego, ale też fizjoterapeuci, lekarze - wykonują świetną robotę. Zrobiono wiele w presezonie, mieliśmy nowych ekspertów, którzy nam pomogli wejść na ten poziom. I w taki sposób nie tylko Pedri, ale też inni... Cóż, on zagrał trzy doskonałe mecze. Jest niesamowitym zawodnikiem.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Dziś Frenkie de Jong wyszedł ponownie w pierwszym składzie. Czy jest dla ciebie w tym momencie niepodważalnym zawodnikiem?

Nie. Mówiłem to w ostatnich tygodniach. Jestem bardzo zadowolony z poziomu zespołu, ponieważ na każdej pozycji mamy świetnych piłkarzy. Czasem ciężko jest ich wymieniać, co widzieliście dzisiaj - wszedł Casa [Casadó], także Eric za Cubę [Cubarsíego]. Powtarzam zawsze mojemu zespołowi, że jesteśmy teraz na takim etapie sezonu, że chcemy, żeby każdy pokazywał swój najlepszy poziom i, jak na razie, oni to robią.

[Josep Capel, Radio Nacional] Kolejne czyste konto, choć w tym sezonie LaLigi dużo was kosztowało, by je utrzymywać. Jak ważne jest to w kontekście wygrania ligi? I czy to jeszcze bardziej wzmacnia twoją decyzję o postawieniu na Szczęsnego kosztem Peñi?

Zobaczymy. Dzisiaj to była dobra decyzja, ale ostatecznie Iñaki też wykonywał wcześniej dobrą pracę. Jest świetnym bramkarzem, ale numerem jeden, na ten moment, jest Tek. Dzisiaj uratował nam trzy punkty. To jest ważna rzecz, czyste konto jest zawsze dobre. Można też zobaczyć małą zmianę mentalności w grze defensywnej. Bronimy jako jedność i to nam pomaga. W pierwszej części sezonu trochę cierpieliśmy. Uważam, że bardzo się w tym poprawiliśmy. Dla mnie dziś Iñigo też był bardzo ważny w obronie. 

[Víctor Lozano, Onda CeroChciałem zapytać o sytuację Julesa Koundé - czy znów został na ławce przez spóźnienie? Czy nie uważa Pan, że usadzanie zawodnika na ławce jest zbyt dużą karą, zwłaszcza jeśli wypada wtedy ważny zawodnik?

Cóż, mówiłem już wcześniej. W dniu meczowym... Kiedy wychodzimy na boisko, to każdy zawodnik wie, co robić. Mamy może dwie lub trzy ustalone godziny spotkań z piłkarzami i to jest ważne, żeby wtedy się pojawiali. Nie jest trudnym to zrobić. Tu nie chodzi tylko o mnie. Chodzi o piłkarzy, o klub, o kibiców. Tak mówię teraz i nie chcę mówić więcej. Chcę z nim porozmawiać, ale masz rację - przyszedł za późno i taka jest zasada, więc nie mógł wyjść w podstawowej jedenastce. To się dziś stało.

[German Bona, Sport] Dziś widzieliśmy trochę niecodzienną rzecz u ciebie. Kiedy Lewandowski strzelał karnego, to patrzyłeś w inną stronę. Czy to jakiś przesąd, przez który Barça dziś wygrała?

Zawsze tak robię. We wszystkich klubach, kiedy mieliśmy rzut karny, to na niego nie patrzyłem. To pomaga. Nie w stu procentach, ale bardzo pomaga.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy Marc Casadó zrobił coś źle, skoro stracił miejsce w jedenastce? Wcześniej był jednym z niepodważalnych zawodników. Czy to decyzja jak w przypadku Szczęsnego i Peñi?

Nie. Rozmawiałem z nim. Teraz tak jest, bo Frenkie grał bardzo dobrze. Ma wysoki poziom i dużo daje nam w posiadaniu piłki, a tego potrzebujemy. Teraz Frenkie jest w jedenastce, ale Casa też radzi sobie bardzo dobrze. Nie jest zawsze tak, że kiedy jeden gra, to mamy coś przeciwko drugiemu. To drużyna, każdy ma do wykonania swoją pracę. Kiedy grają, muszą grać dobrze i to normalne.

[Carlos Monfort, Jijantes] Chciałbym wiedzieć, czy uważasz, że Rayo to jeden z lepszych zespołów, które przyjechały na Montjuïc. Jeśli chodzi o grę, o to, jak czują się z piłką, o fazy przejściowe. Czy to do tej pory jeden z najlepszych zespołów, który przyjechał do was, odkąd tu jesteś?

Bardzo dobrze sobie radzą i mogę to znów powiedzieć: Iñigo wykonał fantastyczną pracę. Dobrze widzieć, jak oni pressują, że mają pomysł, każdy jest na nim skupiony. Także z piłką... Mają dobrą fazę budowy akcji, świetnie sobie radzą. Można tak powiedzieć - to jeden z lepszych zespołów, które tu przyjechały.

[Juan Irigoyen, El País] Chwilę temu mówiłeś o tym, jak ważny był dziś Iñigo Martínez. Tego potrzebowałeś w meczu takim, jak ten - doświadczonych graczy, którzy mogą zachować spokój w nerwowych momentach? I czy to też tłumaczy wybór Szczęsnego na bramce?

Myślę, że to też bardzo ważne, żeby mieć doświadczonych piłkarzy. Oni dają całej drużynie pewność siebie, której potrzebujemy. Możemy to zobaczyć w różnych momentach meczu, że świetnie sobie radzą. To bardzo pomaga zespołowi i dlatego też powiedziałem to o Iñigo. Tek także wykonał doskonałą pracę.

[Televisión Española] Nikt nie wątpi w jakość Lamine Yamala. To wielki piłkarz, ale w lidze nie strzelił gola od październikowego klasyku na Bernabéu. Czy zawodnik jest trochę sfrustrowany tą statystyką? I co robi trener, by go trochę uspokoić i powiedzieć, że gole przyjdą?

Najlepszą rzeczą jest próbowanie dalej na treningu i on to robi. Pewnego dnia to przyjdzie i później może będzie strzelał więcej goli. On kocha zdobywać bramki. Zawsze chodzi o to - musisz ciężko trenować, pracować nad tym i ostatecznie w meczu musisz to pokazać. Dobrze sobie radzi, zawsze próbuje atakować, tworzyć okazje i także kończyć akcje. Teraz nie ma zbyt dużo szczęścia, ale to wróci.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy