W sieci nie pojawił się żadny oficjalny komunikat FC Barcelony, ale w ostatnim tygodniu Lamine Yamal trenował z bandażem na prawej ręce. Nie jest to nic poważnego, ale mogło zaniepokoić niektórych kibiców Barçy.
Poza Ronaldem Araujo, który ukończył pełny trening z resztą kolegów, bohaterem dzisiejszych zajęć był Lamine Yamal. Młoda gwiazda Barcelony ćwiczyła po raz kolejny z wyróżniającym się bandażem na prawej ręce z unieruchomionymi dwoma palcami - środkowym i serdecznym.
Jak dowiedział się Sport, o czym informuje Jordi Carné, ból, z jakim zmaga się piłkarz, nie jest poważny. Wychowanek Barçy będzie w stu procentach gotowy do gry w poniedziałkowym meczu z Rayo Vallecano. Lamine Yamal trenuje z tym opatrunkiem już od trzech dni, a przez 15 minut sesji treningowej, które były otwarte dla mediów, wyglądał na bardzo spokojnego i uśmiechniętego. Nie miał żadnych problemów z ćwiczeniami.
El Desmarque natomiast podaje, że spekuluje się, że bandaż na ręce piłkarza jest po to, by zapobiec rozwinięciu się małych dolegliwości, z jakimi zmaga się Lamine. Ten typ opatrunku nie jest obcym widokiem na treningach Barçy - już kiedyś z obandażowanymi rękoma grali Gavi, czy Robert Lewandowski.
Komentarze (5)