Marc-André ter Stegen już trenuje z piłką

Przemek Walczak

16 lutego 2025, 08:30

Mundo Deportivo

32 komentarze

Fot. Getty Images

Jak informowaliśmy na łamach naszego portalu Ter Stegen planuje wrócić do gry jeszcze w tym sezonie i zaczął w tym celu już pierwsze treningi na boisku. Pozostaje pytanie, czy dostanie zielone światło od klubowych lekarzy i czy jego ewentualny powrót będzie automatycznie oznaczał występy w pierwszym składzie.

Niemiec doznał zerwania więzadeł krzyżowych 22 września w meczu z Villarealem. Taki typ kontuzji zazwyczaj wiąże się z utratą całego sezonu i jedną z najgorszych rzeczy, które mogą przytrafić się piłkarzowi. Po rehabilitacji kolano nie jest tak samo sprawne jak przed urazem, chociaż bramkarz nie jest aż tak mocno narażony na nadmierną eksploatację uszkodzonych wiązadeł.

Do tej pory 32-latek był niekwestionowanym numerem jeden na swojej pozycji. Iñaki Peña nie mógł mu w żaden sposób zagrozić, ale inaczej sprawa wygląda z Wojciechem Szczęsnym, który również ma znaczące nazwisko w piłkarskim świecie. Wydaje się, że ta rywalizacji podziałała na Ter Stegena motywująco, a Niemiec chce pokazać swoją ambicję i ciężko pracuje nad swoim powrotem. Na swoich social mediach zamieścił wpis, w którym wyraża zadowolenie z powrotu do treningów: "Każdy powrót zaczyna się od małych zwycięstw. Bardzo się cieszę, że po jakimś czasie znów mogę założyć rękawice i buty!"

Nie wiadomo jednak, jak zachowałby się Hansi Flick, mając do dyspozycji zarówno Szczęsnego jak i Marca-André ter Stegena. Z jednej strony mamy przykład Courtuisa, który po powrocie na kluczową fazę sezonu zastąpił świetnie spisującego się Łunina, chociaż wielu kibiców uważało, że Ukrainiec zasłużył na możliwość występu w finale Ligi Mistrzów. Z drugiej strony Flick pomijał 32-latka w kadrze, stawiając na starszego Neuera, pomimo że ten był już cieniem samego siebie sprzed lat. Rywalizacja sportowa i możliwość wyboru zawsze działają pozytywnie na dyspozycję drużyny, dlatego życzymy Ter Stegenowi jak najszybszego i trwałego powrotu do zdrowia. Ewentualny ból głowy związany z obsadą pozycji bramkarza będzie już problemem Flicka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy