Ansu Fati znalazł się w bardzo kiepskim położeniu w Barcelonie, ponieważ ostatnio nie zasiadał nawet na ławce rezerwowych. Mimo to młody napastnik pracuje nad odbudową formy, a według doniesień z Katalonii pomaga mu w tym nie kto inny jak Robert Lewandowski.
Santi Ovalle przyznał w programie „Que T’hi Jugues” rozgłośni Cadena SER, że Polak wspiera Fatiego w jego zamiarach powrotu do dobrej dyspozycji. Fati od kilku dni zostaje po treningach, aby potrenować indywidualnie, wykonując różne dodatkowe ćwiczenia, w tym te związane z wykończeniem akcji. W tym kontekście znalazł sprzymierzeńca, którym ma być właśnie Lewandowski. Według Ovalle Lewy towarzyszy Fatiemu i naciska młodszego kolegę, aby mógł dołączyć do dynamiki drużyny. 36-latek zostaje potrenować z Ansu, żeby mu pomóc, a towarzyszą im również trenerzy i bramkarze.
Z kolei inny uczestnik programu Sique Rodríguez twierdzi, że Fati wściekł się po meczu z Barbastro, ponieważ nie zagrał w podstawowym składzie. Zdaniem dziennikarza Hansi Flick domaga się od 22-latka większej intensywności na treningach. Fati przyznał, że musi dawać z siebie więcej, i ocenił, że wykorzysta otrzymane minuty, niezależnie od tego, ile ich dostanie. Niemiecki szkoleniowiec przyznawał ostatnio, że napastnik dobrze pracuje i jest na odpowiedniej drodze, sugerąc jednak, że musi uzbroić się w cierpliwość.
Komentarze (34)