Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku z Sevillą zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Pedri sprawił, że Real i Atlético są już tylko o krok
Wyjazd do Sewilli był bardzo ważny dla Barcelony. Zwycięstwo pozwalało się zbliżyć do Reali i Atlético na dystans możliwy do odrobienia w bezpośrednim pojedynku. W takim meczu potrzebny jest lider - zawodnik, który nie tylko prezentuje odpowiedni poziom, ale przede wszystkim potrafi być decydujący. Niedzielnego wieczora w taką rolę wcielił się Pedri. Hiszpan poza asystą przy bramce Fermína, zanotował kolejne cztery podania kluczowe, stanowiąc stałe zagrożenie dla rywali. Taki Pedri nie musi robić liczb, a i tak swoją grą sprawia, że cała drużyna prezentuje się lepiej. Nie zawiódł też Raphinha, który zdobył ładną bramkę, która uspokoiła sytuację. Dla Brazylijczyka było to już 24 trafienie. w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Nie zawiedli też zmiennicy, choć Fermín mógł zakończyć występ na golu i nie szukać kolejnych sposobów na zapisanie się w statystykach. Ostatecznie najważniejsze były jednak trzy punkty.
Najgorsze: uraz Araujo, czerwona kartka i inne problemy młodości
Uraz Ronalda Araujo przyszedł w momencie, w którym Hansi Flick starał się wprowadzić Urugwajczyka w ramy taktyczne Barcelony. Ustawienie go w parze z Martínezem było jasnym sygnałem, że silny stoper jest ważnym piłkarzem dla Flicka. Z kolei Fermín zapracował na czerwoną kartkę w zupełnie niegroźnej sytuacji. Ponadto słabszy mecz zagrał Lamine Yamal, który co prawda grał widowiskowo, ale miej zespołowo niż zwykle. Jest jeszcze bardzo młody, ale powinien zrozumieć, że bramki i asysty przyjdą same, jeśli będzie współpracował z partnerami. Młodość też zaowocowała czerwoną kartką dla Fermína. Na dodatek w momencie, w którym wynik był bardzo korzystny i nie było potrzeby tak ryzykować.
Komentarze (32)