Miesiąc temu młody Niemiec doznał urazu ścięgna podkolanowego w lewej nodze. Wszystko wskazuje na to, że po kilku tygodniach przerwy, wróci on na kolejny mecz Barçy Atlétic. Na powrót swojego zawodnika czekał trener rezerw Blaugrany, Albert Sánchez.
Noah Darvich zdążył już wyleczyć uraz, trenuje z zespołem i oczekuje na zielone światło od lekarzy, aby móc zostać wpisany do kadry meczowej. Jutrzejszym rywalem Barçy Atlétic będzie Gimnastica Segoviana, która przyjedzie na Estadi Johan Cruyff po pełną pulę, ponieważ podobnie jak zespół Sáncheza, broni się przed spadkiem.
Niemiecki talent opuścił ostatnie cztery spotkania swojej drużyny, które zakończyły się dwoma remisami, a także dwa razy Barça musiała uznać wyższość rywala. Powrót 18-latka może być sporym wzmocnieniem. Darvich rozegrał w obecnej kampanii 15 spotkań, 8 razy meldował się na boisku w wyjściowym składzie. Nie ma na koncie żadnego trafienia, zanotował dwie asysty.
Umiejętności Niemca szczególnie ceni jego rodak, trener pierwszego zespołu, Hansi Flick. Na ten moment duża liczba jakościowych graczy w pierwszym zespole, którzy występują na pozycji, na której najlepiej czuje się Darvich naturalnie przekreśla jego szanse na zaistnienie w seniorskiej drużynie. Przed 18-latkiem kluczowy okres. Jeśli zademonstruje swoje nadprzeciętne zdolności i utrzyma solidny poziom do końca sezonu, prawdopodobnie zostanie zabrany na kolejny presezon przez Hansiego Flicka, a jak wiemy z przeszłości, kilka tygodni w letnim okresie przygotowawczym może bardzo dużo zmienić.
Komentarze (5)