Dziś dobiega końca pierwsza faza Ligi Mistrzów. Wszystkie mecze odbędą się o 21:00, więc jeszcze wieczorem poznamy ostateczną pozycję Barcelony po ligowym etapie zmagań oraz jej potencjalnych rywali w 1/8 finału. Barça ma nawet szanse na pierwszą lokatę, ale musi w tym celu liczyć na pomoc… Luuka de Jonga i jego kolegów.
Barcelona ma już pewny awans do 1/8 finału, więc uniknie rywalizacji w rundzie barażowej, gdzie odbędą się dwa spotkania. Jej rozstawienie też będzie miało jednak duże znaczenie, bo w ten sposób wyłonieni zostaną kolejni potencjalni rywale drużyny Hansiego Flicka. Przy utrzymaniu drugiej pozycji Blaugrana zmierzy się w kolejnej rundzie z jedną z ekip z miejsc 15-18. Na ten moment te lokaty zajmują… Bayern, Real, Juventus i Celtic, a dwa z tych zespołów przeszłyby dalej z ich rywalizacji w 1/16 finału (czy rundzie barażowej, jakkolwiek nazwiemy ten etap).
Schemat wygląda następująco - drużyny z miejsc 15. i 16. zagrają z klubami z pozycji 17. i 18. Podobnie jest w przypadku pozostałych zestawów, np. ekip z miejsc 13-14 i 19-20. O tym, kto zmierzy się z kim w tej dodatkowej rundzie, zdecyduje losowanie 31 stycznia. Po rozstrzygnięciu 1/16 finału odbędzie się kolejne losowanie (21 lutego), po którym dowiemy się, do której części drabinki (będzie ona już wtedy ustalona do końca zmagań) trafią zwycięzcy tych konfrontacji. Zatem dopiero wtedy poznamy ostatecznego rywala Barcelony, która w 1/8 finału rozegra rewanż na swoim stadionie, a także potencjalnych przeciwników w następnych fazach. Przypomnijmy, że nie będzie obostrzenia związanego z rywalizacją klubów z tego samego kraju, więc teoretycznie Barça może trafić na Real Madryt. Więcej na temat zasad rozgrywek w tym artykule.
Przyznajmy, że powyższe zestawienie jest całkiem mocne, biorąc pod uwagę, że Barça jako czołowy zespół rozgrywek w teorii powinna liczyć na łatwiejszego rywala w 1/8 finału. Obecna edycja jest jednak pełna niespodzianek, a wielu potentantów miało problemy z regularnym gromadzeniem punktów, a niektórzy balansują nawet na granicy odpadnięcia z Ligi Mistrzów.
Oczywiście różnice są tak niewielkie, że niczego nie można zakładać przed końcowymi rozstrzygnięciami. Bayer Leverkusen zajmujący 8. miejsce w tabeli ma przewagę tylko trzech punktów nad 24. Stuttgartem. Niemal cała klasyfikacja może się przetasować. W tych warunkach możemy jedynie zwrócić uwagę, które miejsce może zająć Barcelona, a także wymienić kluczowe spotkania ostatniej serii gier.
Walka o fotel lidera
Ekipa Hansiego Flicka ma jeszcze szansę wygrać fazę ligową. Potrzebuje do tego wygranej z Atalantą i porażki Liverpoolu z PSV. W takim wariancie zrównałaby się punktami z zespołem Arne Slota, a już teraz ma lepszy bilans bramkowy, więc zajęłaby fotel lidera. Jest na to pewna szansa, bo holenderski szkoleniowiec zabrał do Eindhoven wielu rezerwowych lub młodszych graczy i małą liczbę podstawowych zawodników. Katalończycy mogą więc liczyć na swojego byłego piłkarza Luuka de Jonga i jego kolegów, chcąc zwyciężyć fazę ligową. Warto jednak zwrócić uwagę, że walka o pierwsze lub drugie miejsce ma wymiar głównie prestiżowy ze względu na format turnieju i fakt, że ekipy z tych lokat i tak będą miały losowanego rywala w 1/8 finału z pozycji 15-18.
Dwaj konkurenci
Pokonanie Atalanty jednocześnie zapewnia Barcelonie co najmniej drugie miejsce w tabeli. To by oznaczało, że dopiero w ewentualnym finale mogłaby trafić na Liverpool, ponieważ pierwsze dwie drużyny fazy ligowej lądują po krańcowych stronach drabinki rozgrywek. Barçy może nawet wystarczyć remis, o ile Arsenal nie pokona wysoko Girony. Kanonierzy mają obecnie dwa punkty straty do Blaugrany, ale bilans bramkowy gorszy o trzy gole. Inter dzieli podobny dystans do Barcelony, ale odrobienie ośmiu bramek do zespołu Flicka wydaje się niewykonalnym zadaniem. Zwłaszcza że drużyna Simone Inzaghiego gra z Monaco.
W przypadku porażki z Atalantą sprawy mogą się skomplikować, ale Barcelona nie powinna spaść niżej niż na czwarte miejsce. Tracące trzy oczka do Blaugrany Atlético i Milan będą faworytami swoich pojedynków odpowiednio z Salzburgiem i Dinamo Zagrzeb, ale mają też kolejno 10 i 11 trafień gorszy wynik w bilansie bramkowym.
Jeżeli Barça spadnie w tabeli na trzecią lub czwartą lokatę, zagra w 1/8 finału z kimś z miejsc 13-14 lub 19-20. Na ten moment te pozycje zajmują Brest, Borussia Dortmund, PSV i Club Brugge. Teoretycznie łatwiejszy zestaw rywali, ale wszystko może się jeszcze zmienić. Po zakończeniu dzisiejszych meczów przedstawimy potencjalnych przeciwników Barcelony, bo szersze dywagowanie w tej chwili na ten temat nie ma większego sensu. W tym artykule można przeczytać więcej na temat regulaminu rozgrywek.
Pozostałe mecze 8. kolejki fazy ligowej:
Aston Villa (9. miejsce w tabeli) – Celtic (18)
Bayer (8) – Sparta (29)
Bayern (15) – Slovan (35)
Borussia Dortmund (14) – Szachtar (27)
Brest (13) – Real Madryt (16)
Dinamo (26) – Milan (6)
Girona (31) – Arsenal (3)
Inter (4) – Monaco (10)
Juventus (17) – Benfica (21)
Lille (12) – Feyenoord (11)
Manchester City (25) – Club Brugge (20)
PSV (19) – Liverpool (1)
RB Salzburg (34) – Atlético (5)
Sporting (23) – Bologna (28)
Sturm Gratz (33) – RB Lipsk (30)
Stuttgart (24) – PSG (22)
Young Boys (36) – Crvena Zvezda (32)
Komentarze (32)