FC Barcelona w bieżącym sezonie nie potrafi utrzymać formy i przeplata wybitne spotkania z bardzo słabymi. Z jednej strony mamy świetne mecze z Bayernem, Realem Madryt czy Borussią Dortmund, z drugiej porażki z Leganés czy Las Palmas. Taka gra daje szanse w Pucharze Króla czy Lidze Mistrzów, ale nie pozwoli na zdobycie mistrzostwa, gdzie liczy się stabilna forma w 38 spotkaniach.
W ośmiu ostatnich meczach Barcelona zdobyła tylko 6 punktów na 24 możliwe. Co najgorsze, podopieczni Flicka przegrywali i remisowali mimo całkiem niezłej gry, podczas gdy bezpośredni rywale w walce o mistrzostwo potrafili najpierw odrobić stratę punktową, a potem przeskoczyć Barçę w tabeli, pomimo często słabego stylu i punktów wyrwanych w ostatnich minutach. Tak słabo Katalończycy punktowali ostatnio w sezonie 1974/75, co nie napawa optymizmem co do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Barcelona wygrała tylko jeden mecz ligowy w ciągu ostatnich trzech miesięcy. W międzyczasie oglądaliśmy też okazałe zwycięstwa w Superpucharze i Pucharze Króla, ale forma w LaLidze pozostawia wiele do życzenia. Porażka z Realem Sociedad, remis z Celtą, porażka z Las Palmas, zwycięstwo z Mallorką, remis z Realem Betis, porażka z Leganés, porażka z Atlético Madryt, remis z Getafe. Fatalne wyniki sprawiają, że wizja mistrzostwa znacząco się oddaliła. Jeżeli Real Madryt wygra swój dzisiejszy mecz, to odskoczy Barçy na siedem punktów, a w pewnym momencie sezonu tracił już do Blaugrany osiem "oczek". Niestety podopieczni Hansiego Flicka nie radzą sobie z teoretycznie słabszymi rywalami i sami wyciągają rękę do najgroźniejszych przeciwników. Problemem nie jest jakość ani brak motywacji, widzieliśmy już drużynę, która potrafiła zmieść z boiska Real Madryt i Bayern Monachium. Niemiecki szkoleniowiec musi więc jak najszybciej znaleźć sposób na przełożenie dobrej gry w innych rozgrywkach również na LaLigę, jeżeli Barça chce jeszcze marzyć o mistrzostwie. Wizja triumfu na domowym podwórku powoli zaczyna się oddalać.
Komentarze (71)