CSD: LaLiga sama przyznała, że Barcelona mieści się w regułach zasady 1:1

Przemek Walczak

10 stycznia 2025, 21:30

AS

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Zabezpieczenie prawne wydane przez CSD wzbudziło falę protestów wśród hiszpańskich klubów. Cztery kluby wydały na ten temat oficjalne komunikaty a Barcelonę zaatakował nawet prominenty hiszpański polityk. Dziennikarze ASa skonaktowali się z przedstawicielem CSD, który udzielił im wywiadu, usprawiedliwiając podjętą przez organ decyzję. 

AS: Na jakiej podstawie CSD przyznało Barcelonie środek zapobiegawczy umożliwiający ponowne zarejestrowanie Daniego Olmo i Pau Víctora jako zawodników Barçy?

CSD: Żeby pilny nakaz tymczasowy został utrzymany w mocy, muszą zostać spełnione różne przesłanki, tak jak miało to miejsce w tym przypadku. Dani Olmo i Pau Víctor oraz Barcelona podnieśli ewentualne istnienie podstawy nieważności z mocy prawa ze względu na brak kompetencji organu, który rozpatrywał ich wniosek o wydanie licencji. CSD nie może zignorować tej kwestii. Ponadto CSD wzięła pod uwagę, że sędzia przyznał wcześniej Gaviemu podobny środek zapobiegawczy w związku ze szkodami, jakie (brak rejestracji - przyp.red.) może wyrządzić karierze sportowej i wizerunkowi zawodnika. Podobnie jak sędzia w wyżej wymienionej sprawie, CSD przyjęła niniejszą rezolucję w celu ochrony kariery sportowców.

Jak CSD tłumaczy tak przychylne traktowanie Barçy po tym, jak nie spełniła ona wymogu ekonomicznego finansowego fair play na dzień 31 grudnia, po tym, jak komisje dyscyplinarne odrzuciły zarzuty Barçy i po tym, jak zarówno RFEF, jak i LaLiga wezwały do wyrejestrowania obu zawodników?

CSD nie interweniuje spontanicznie. To zawodnicy i Barcelona składają odwołanie do CSD. Na mocy uprawnień nadanych jej przez prawo, CSD jest zobowiązana do rozstrzygnięcia tego odwołania. W tym przypadku widoczna jest rozbieżność między dwiema stronami. Z jednej strony są Dani Olmo i Pau Víctor oraz Barcelona, z drugiej, LaLiga i RFEF. Utrzymują one przeciwstawne stanowiska w sprawie rejestracji obu zawodników, a CSD jest organem, który musi rozstrzygnąć tę rozbieżność. Należy podkreślić, że na chwilę obecną CSD nie podjęła żadnej decyzji co do meritum sprawy. Przyjęła decyzję administracyjną, opartą na prawie i mającą charakter tymczasowy.

 

W komunikacie wydanym przez CSD po orzeczeniu organ twierdzi, że Barça gra w bardzo ważnych rozgrywkach. Gdyby nie grali w Superpucharze lub gdyby była to inna drużyna, czy odrzucilibyście wniosek?
 
CSD zawsze bierze pod uwagę szczególne okoliczności każdego przypadku i konkretny moment sezonu, w którym się znajdujemy. W tym przypadku kalendarz został naznaczony przez Superpuchar, turniej, w którym biorą udział najlepsze kluby z poprzedniego sezonu i który stawia na szali pierwszy tytuł w sezonie.
 
W tym samym komunikacie mówi się o uszczerbku sportowym, ale co z uszczerbkiem dla rywali, jeśli ostatecznie zapadnie wyrok, że brak rejestracji był zgodny z prawem?
 
Wzięto pod uwagę, że Dani Olmo i Pau Víctor przynależą do składu Barcelony od początku tego sezonu, występując w różnych meczach przeciwko różnym rywalom. Zawodnicy już wcześniej grali dla swojego klubu. Jeśli apelacja zostanie ostatecznie rozstrzygnięta w marcu na korzyść zawodników i Barcelony, a Dani Olmo i Pau Víctor nie będą mogli do tej pory grać w lidze, Pucharze Króla i Lidze Mistrzów, występować w reprezentacji narodowej, a nawet opuścić klubu na zasadach transferu, to w jaki sposób te szkody zostaną naprawione?
 
Atlético Madryt, w swoim oświadczeniu sprzeciwiającym się orzeczeniu zapobiegawczemu, mówi o bardzo niebezpiecznym precedensie. Czy CSD zgadza się z tym?
 
Krytyka jest uzasadniona, chociaż CSD przyjęło tę rezolucję w ramach wykonywania swoich uprawnień, z odpowiedzialnością, na podstawie ściśle prawnego kryterium oraz w interesie ogólnym i w interesie sportowców.
 
Większość klubów LaLiga wypowiedziała się przeciwko temu orzeczeniu. Czy CSD rozumie ich gniew i to, że zasada równości została złamana?
 
Sam prezes LaLigi opublikował tweeta, w którym podkreśla, że "wydawanie licencji zawodników jest kluczem do sprawy, a nie kontrola ekonomiczna". W rzeczywistości LaLiga przyznała 3 stycznia, że Barcelona mieści się w ramach zasady 1:1. W związku z tym nie ulega wątpliwości, że Barcelona obecnie przestrzega zasad finansowego fair play. Sednem sprawy jest rozbieżność co do terminów rejestracji zawodników. Aby rozwiązać tę kwestię, CSD zażądało sformułowania zarzutów od LaLigi i RFEF, ponieważ w grę wchodzą ich przepisy. Biorąc pod uwagę wszystkie te elementy, CSD wyda decyzję zgodnie z prawem.
 
 
 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy