Sport: Szatnia Barcelony bardzo poruszona po okrutnej porażce z Atlético

Dariusz Maruszczak

23 grudnia 2024, 10:00

Sport

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Jak donosi Toni Juanmarti ze Sportu, szatnia Barcelony po okrutnej porażce z Atlético jest bardzo poruszona na poziomie mentalnym. Nawet optymistyczne i pełne energii przesłanie ze strony Hansiego Flicka nie posłużyło podniesieniu morale zespołu, który nie potrafił uwierzyć w to, co się stało.

Według Juanmartiego niemiecki trener, który wcześniej nie ukrywał rozczarowania po niektórych wpadkach, tym razem wszedł do szatni po porażce wyraźnie ożywiony, z optymistycznym nastawieniem. Pogratulował swoim piłkarzom reakcji na boisku i był zadowolony z tego, co pokazali. Przekazał im, że właśnie tego oczekuje od nich do końca sezonu.

Dziennikarz Sportu zwraca uwagę, że reakcja Flicka wynikała również z tego, że był świadomy ciosu, jaki otrzymała drużyna, więc był to moment, aby podkreślić to, co dobre, i odłożyć na bok krytyczne nastawienie. Juanmarti informuje, że trener zdaje sobie sprawę, że zarządzanie akcją przy golu Sorlotha powinno być mądrzejsze, ale pominął tę kwestię i pochwalił determinację, z jaką jego ekipa „zjadła” Atlético.

Zgodnie z tymi doniesieniami przemówienie motywacyjne Flicka na niewiele się jednak zdało. Większość ważnych graczy opuściła szatnię zmartwiona, a niektórzy byli wyraźnie dotknięci tym wszystkim, jak Pedri, Iñigo czy Raphinha. Zawodnicy byli źli, że nie zagrali, że zawiedli lub nie potrafili wnieść tyle, ile chcieli. Juanmarti podkreśla, że poziom frustracji w szatni jest wysoki, ponieważ niewielu graczy prezentuje swoją najlepszą wersję. Według dziennikarza Lewandowski czy Dani Olmo są źli na siebie, a inni czują, że ich rola nie jest taka, jakiej by pragnęli.

Juanmarti pisze, że w niedzielę Flick nadal starał się zmotywować zespół, myśląc już o drugiej części sezonu. Drużyna miała przejść lekką sesję regeneracyjną, ale ostatecznie trening został zredukowany do przemowy trenera. Dziennikarz podaje, że ekipa wierzy w szkoleniowca i wie, że grając tak jak w starciu z Atlético sukces będzie dużo bliższy, ale to nie zmienia gorzkiej rzeczywistości. Zespół musi teraz odłączyć się od futbolu na kilka dni po otrzymaniu dużego ciosu, bo po czymś takim trudno się pozbierać w 24 godziny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze