W 15. minucie meczu z Realem Sociedad Robert Lewandowski trafił do siatki Alexa Remiro. Bramka została jednak nieuznana z powodu kontrowersyjnej pozycji spalonej.
Na pierwszy rzut oka wydawało się, że nie ma mowy o spalonym. Na stop-klatce but obrońcy Realu Sociedad zdaje się być bliżej bramki niż stopa Roberta Lewandowskiego. Na wizualizacji pół-automatycznego systemu spalonego okazało się jednak, że to czubek stopy Polaka był wysunięty, co wzbudziło spore kontrowersje.
Jedynym wytłumaczeniem takiej sytuacji może być różnica w wyborze stop-klatek momentu strzału Frenkiego de Jonga przez realizatora i przez sędziów w sali VAR.
Aktualizacja
Niedziela, 10 listopada
22:05 Archivo VAR: "Zwarcie" na Reale Arena. Według systemu półautomatycznego spalonego Nayef Aguerd nadeptuje na stopę Lewandowskiego. Jednak ujęcie od tyłu w momencie kontaktu De Jonga z piłką pokazuje, że takie nadepnięcie nie istnieje.
22:10 Archivo VAR: Półautomatyczny spalony pomylił obrońcę z napastnikiem. VAR przedstawił but Nayefa jako but Lewandowskiego!
23:20 Archivo VAR zwraca też uwagę, że system źle zidentyfikował przynależność części ciała zawodników. Ręka Lewandowskiego stała się na wizualizacji ramieniem obrońcy Realu Sociedad.
https://x.com/pacealt2/status/1855724669976064347
Poniedziałek, 11 listopada
12:25 Na poniższym filmiku widać dokladnie, że nie ma mowy o spalonym:
[LINKI DO X NIE DZIAŁAJĄ NIE Z NASZEJ WINY]
Komentarze (152)