LaLiga zgłosiła już na policję rasistowskie obelgi z trybun Santiago Bernabéu w kierunku Lamine Yamala. Pozostaje pytanie, jakich sankcji może teraz spodziewać się Real Madryt i sprawcy.
Jak twierdzi Ramon Fuentes z Mundo Deportivo, nie będzie natychmiastowych sankcji za rasistowskie obelgi w Clásico. Jako że nie miały one wpływu na przebieg meczu pomiędzy Realem Madryt a FC Barceloną, RFEF rozpocznie postępowanie dopiero wtedy, gdy LaLiga zgłosi ten fakt. To samo zrobi Sekretarz Stanu, gdy Antiviolencia zaproponuje sankcję dla sprawców, pod warunkiem że zostaną oni zidentyfikowani. Częściowe zamknięcie Santiago Bernabéu jest wykluczone.
Uważa się, że w żadnym wypadku nie można porównać wydarzeń na Bernabéu do tego, co wydarzyło się w meczu Valencia - Real Madryt na Mestalla w sezonie 2022/23, kiedy Vinícius zgłosił obelgi z trybun. Ricardo de Burgos Bengoetxea przerwał mecz na kilka minut i szczegółowo odnotował to w protokole sędziowskim.
Nie jest to również porównywalne z incydentami podczas ostatnich derbów Madrytu na Metropolitano, po których trybuny stadionu zostały częściowo zamknięte po zatrzymaniu meczu na ponad dziesięć minut z powodu rzucanych na boisko obietków. Tak więc z dyscyplinarnego punktu widzenia normalne jest, że nie należy się spodziewać podobnych sankcji wobec Realu Madryt.
Komentarze (29)