Javi Miguel z dziennika AS donosi, że Gavi mógłby otrzymać powołanie do kadry już na mecz z Sevillą, ale Hansi Flick ma wątpliwości ze względu na kolejne mecze, które czekają Barcelonę. Spotkania przeciwko Bayernowi Monachium i Realowi Madryt są postrzegane, jako te najbardziej wymagające pod względem fizycznym i stąd wątpliwości Flicka co do momentu powrotu Gaviego do gry.
Niemiecki szkoleniowiec nie jest przekonany, czy nie lepiej będzie zaczekać jeszcze jakiś czas z zielonym światłem dla Gaviego. Według Javiego Miguela może to nastąpić dopiero w listopadzie, gdyż sztab ma wątpliwości, czy minuty w meczu Sevillą, a potem ich brak w dwóch kolejnych meczach mają sens. Dziennikarz powołuje się na informacje z wewnątrz klubu i głosy, które mówią, że spotkania z Bayernem i Realem nie nadają się na testowanie pomocnika. Po pierwszej dlatego, że był poza grą 11 miesięcy z bardzo poważną kontuzją, a po drugie, są to przeciwnicy, którzy wymagają największej intensywności. Gavi oczywiście bardzo chce wrócić i na pewno ciężko mu będzie się oszczędzać, znając jego charakter. Stąd twardy orzech do zgryzienia dla Hansiego Flicka i możliwa decyzja o przełożeniu powrotu wychowanka o kilka tygodni.
Z kolei informacje na temat Daniego Olmo i Fermína Lópeza są zdecydowanie pozytywne. Obaj mogą liczyć na rozegranie minut z Sevillą, a następnie powalczyć nawet o pierwszy skład przeciwko Bayernowi i Królewskim. Jednak w ich przypadku mowa o znacznie mniej poważnych urazach, więc ryzyko jest zdecydowanie mniejsze. W sprawie Gaviego zalecana jest przesadna wręcz ostrożność, gdyż jego udział w dalszej części sezonu będzie kluczowy dla zwiększenia szans na pomyślne zakończenie sezonu. Wszyscy chcemy już zobaczyć Gaviego z powrotem na boisku, ale jeśli miałoby to oznaczać ryzyko kolejnych urazów, to jesteśmy gotowi poczekać tak długo, jak to będzie potrzebne.
A Wy co uważacie na temat daty powrotu Gaviego na boisko?
Komentarze (40)