Grupy kibicowskie FC Barcelony Dignitat Blaugrana, Compromissaris FCB, El Senyor Ramon, Seguiment FCB, Un Crit Valent oraz Transparència Blaugrana opublikowały wspólny komunikat, w którym domagają się od obecnego zarządu zastosowania artykułu 13B Statutu Klubu, który zakłada "konsultacje" z socios, z których postanowienia będą wiążące. Innymi słowy, grupy chcą pewnego rodzaju referendum ws. kontynuowania pracy bądź dymisji Zarządu.
"Ponieważ Barça ani nie zasługuje, ani nie może sobie pozwolić na dłuższe czekanie, zwracamy się do członków Zarządu Klubu z propozycją, aby zgodnie z postanowieniami artykułu 13B Statutu przeprowadzili wiążące konsultacje online z wszystkimi socios posiadającymi prawo głosu. W szczególności prosimy o przeprowadzenie konsultacji w sprawie tego, czy Prezydent i obecni członkowie Zarządu nadal mają zaufanie większości socios do dalszego zarządzania Klubem do końca obecnej kadencji" - czytamy w 9-stronnicowym wspólnym komunikacie grup kibicowskich.
"W przypadku, gdy większość socios wyrazi, że nie podtrzymuje swojego zaufania, zwracamy się do Zarządu o złożenie rezygnacji i odpowiednie zwołanie wyborów w terminach przewidzianych w Statucie; a w przypadku, gdy większość socios wyrazi, że podtrzymuje swoje zaufanie, uznajemy, że Zarząd powinien dokończyć swoją kadencję ze stabilnością wynikającą z zastosowania instrumentu/narzędzia przewidzianego w Statucie i odnowić zaufanie członków" - piszą socios Barçy.
Grupy kibicowskie przypominają, że to ich wysiłek za czasów rządów Bartomeu doprowadził do dymisji poprzedniego zarządu mimo beznadziejnych do tego warunków. Podkreślają także, że oddzielają wyniki sportowe od zarządzania klubem oraz że stawiają dobro Klubu ponad wszelkie interesy. Grupy kibicowskie motywują swoją propozycję wieloma argumentami, które przytaczamy w dosłownej formie poniżej:
"Po pierwsze, nie zgadzamy się z traktowaniem różnych legend Barcelony, stanowiących dziedzictwo wszystkich Culés:
- Nie podobał nam się sposób, w jaki nastąpiło odejście Leo Messiego, generując oczekiwania co do zapewnionego pozostania, które ostatecznie okazało się nierealne, a także łamiąc jego zaufanie; nie odzyskano go również później, co byłoby właściwe.
- Nie podobał nam się sposób, w jaki doszło do odejścia Ronalda Koemana, stawiając jego pozostanie pod znakiem zapytania przez kilka tygodni, podczas gdy publicznie mówiło się, że trwają poszukiwania następcy.
- Nie podobał nam się również sposób, w jaki doszło do odejścia Sarasa Jasikeviciusa czy Xaviego Hernándeza, w tym drugim przypadku z histerycznymi zmianami scenariusza, które wpłynęły na reputację klubu i pokazały, że nie ma jasnego pomysłu na kierunek, w jakim klub chce podążać w sferze sportowej.
Po drugie, nie zgadzamy się ze sposobem, w jaki podważane są wartości naszego klubu, z różnymi działaniami i stanowiskami, które są dalekie od tego, czym jest i powinna być Barça:
- Nie podoba nam się na przykład, że niektóre osoby najbliższe prezydentowi, Panu Joanowi Laporcie, a konkretnie jeden z jego doradców i najbardziej zaufana osoba, publicznie wyraził swoje poparcie dla ideologii całkowicie sprzecznych z naszym własnym statutem i naszą historią (z której jesteśmy dumni i dumne) i nie podjęto żadnych działań.
- Nie podoba nam się sposób, w jaki klub zajął stanowisko w związku z wydarzeniami, które dotknęły naszą byłą zawodniczkę Jennifer Hermoso podczas świętowania mistrzostwa świata kobiet, z pozbawionym stanowczości i niejednoznacznym oświadczeniem, niegodnym wartości, które Barça powinna zachować.
- Nie podoba nam się pogarda, z jaką spotykają się nasze sekcje zawodowe i/lub amatorskie, w związku z wydarzeniami takimi jak te, których doświadczyła drużyna koszykówki kobiet, a ostatnio sekcja hokeja na lodzie.
- Niedopuszczalne jest zainicjowanie procesu rewizji statutu w 2022 roku, z prośbą o udział socios, o którym h po dwóch latach nic więcej nie usłyszeliśmy.
- Nie podobał nam się również sposób, w jaki tak zwana sprawa Negreiry była rozpatrywana i zarządzana (ani z czasem odpowiedzi, zmuszając nas do czekania prawie dwa miesiące na wstępną konferencję prasową, ani z treścią odpowiedzi), co powoduje tak wiele szkód dla prestiżu i wiarygodności Klubu.
- Nie podobało nam się również rozpoczęcie kadencji od pójścia ramię w ramię z naszym największym rywalem, we wspólnym projekcie, jakim jest Superliga, która jak dotąd nie doprowadziła do niczego pozytywnego dla Barçy. Tym samym rywalem, który później dołączył do oskarżeń przeciwko naszemu klubowi we wspomnianej sprawie Negreiry. To był poważny błąd strategiczny.
- Wreszcie, nie podobała nam się postępująca utrata poczucia przynależności do Barçy, co widać w liczbie posiadaczy karnetów sezonowych na Montjuïc (tylko 18 000 w pierwszym roku i 22 000 w drugim), którzy musieli cierpieć z powodu chaotycznego przydziału miejsc, a także w eliminacji fizycznej karty członkowskiej, pod pretekstem zrównoważonego rozwoju, zmuszając socio do zapłacenia 10 € więcej, jeśli chce zachować fizyczną kartę, oprócz 215 €.
Po trzecie, jesteśmy bardzo zaniepokojeni sytuacją ekonomiczną, finansową i majątkową podmiotu, z problemami i wadami, które sprawiają, że obawiamy się o jego przyszłość:
- Uważamy za niewłaściwe, a nawet ryzykowne dla przetrwania Klubu, że błędnie nazwane „dźwignie” są wykorzystywane jako zwykły sposób zarządzania i ratowania lat obrotowych, a nie jako bardzo okazjonalny zasób do przezwyciężenia wyjątkowych sytuacji.
- Uważamy, że sprzeczne z naturą Klubu jest nadużywanie tworzenia spółek prawa handlowego w celu wykorzystania aktywów podmiotu, co uniemożliwia przejrzystą kontrolę nad jego zarządzaniem przez członków. Praktyka ta zbliża nas, choć częściowo, do de facto spółki akcyjnej.
- Uważamy, że ilustrujący i w żaden sposób pozytywny dla Barçy jest fakt, że duża liczba dyrektorów wysokiego szczebla tych, których Pan prezydent Laporta dołączył do swojej kandydatury w 2021 r., opuściła klub zaledwie trzy lata po dołączeniu. [...] Nie rozumiemy również, w jaki sposób, po ucieczce wielu talentów wykonawczych, w czasie kadencji obecnego zarządu, w czasie, gdy powinien on być ostrożny w ograniczaniu kosztów, pensje członków komitetu zarządzającego zostały zwiększone (3,7 mln euro w roku obrotowym 20/21 do 5,9 mln euro w roku obrotowym 22/23). ), a w ciągu trzech lat wypłacono prawie 12,5 mln euro odszkodowań, a wszystko to za brak, na przykład, określonej strategii w obszarze cyfrowym, który według ekspertów jest obszarem, który może pozwolić nam na skok pod względem dochodów, lub za wyeliminowanie Barça TV i Barça Displacements. [...].
- Uważamy, że nie na miejscu jest włączanie przez Klub i Fundację członków rodziny członka zarządu, na przykład prezydenta, do swoich list płac. Nie kwestionując wartości zawodowej tych osób, uważamy, że ważne jest, aby Zarząd dawał przykład i zatrudniał profesjonalistów na najwyższym poziomie bez żadnych powiązań rodzinnych z jego członkami (przypominamy, że było to możliwe dzięki zmianom wprowadzonym w kodeksie etycznym Klubu w tygodniach bezpośrednio po objęciu urzędu przez obecny Zarząd).
- Uważamy za absolutnie niedopuszczalne i bardzo poważne, że dostawca klubu (ISL) pożyczył pieniądze dyrektorom, aby ci ostatni mogli wypełnić swoje prawne zobowiązania do pełnienia funkcji.
- Nie podoba nam się również traktowanie tego, co powinno być jednym z priorytetów klubu, czyli nowego Palau Blaugrana. Obecny zarząd wciąż nie przedstawił konkretnej propozycji, kilkakrotnie zmieniał argumenty przedstawiane socios, a także podpisał zobowiązania, które znacznie utrudniają przyszłą rentowność projektu, w sposób, który może nawet rzekomo naruszać mandat zgromadzenia socios compromisarios, który został już wniesiony do sądu przez jednego z socios"
I wreszcie, co nie mniej ważne, zarządzanie sportem w ostatnim czasie budzi wiele wątpliwości z wielu powodów:
- Nie podoba nam się, że Klub wydaje i marnuje miliony euro na zawodników, na których po kilku tygodniach od przybycia nie ma już miejsca, zwłaszcza gdy nasi zawodnicy z La Masii pokazują, że są lepsi. Uważamy, że trzeba korzystać ze szkółki z przekonania, a nie z konieczności, po wyciągnięciu w ciągu trzech lat ponad 20 zawodników, w nieuzasadnionej i trudnej do zrozumienia gorączce transferów, mając talent w domu.
- Nie podoba nam się również, że agenci i pośrednicy, którzy polecili nieodpowiednich zawodników, o których mowa w poprzednim punkcie, nadal są powiązani z Klubem, szczególnie wiedząc, że jeden z nich toczy się nawet w postępowaniu sądowym z Klubem, co uważamy za całkowicie niedopuszczalne.
- Uważamy za niezrozumiałe, że Klub podpisuje umowy z piłkarzami, których nie może zarejestrować, co powoduje konieczność jednoczesnego rozstania się z innymi wartościowymi aktywami. Te działania pozostawiają wrażenie złego planowania sportowego i ciągłej improwizacji.
- Uważamy również, że generowanie oczekiwań przez dyrektorów wyższego szczebla Klubu poprzez niedopuszczalne transfery jest całkowicie nie na miejscu, co rodzi frustrację, a także wpływa na reputację podmiotu".
Grupy kibicowskie zapewniają również, że: "W przypadku, gdy Zarząd nie zaakceptuje naszej propozycji, łatwej do wdrożenia i w pełni demokratycznej, przeanalizujemy inne alternatywy mające ten sam cel. Jeśli w ciągu 10 dni nie otrzymamy odpowiedzi na sformułowaną przez nas propozycję, zrozumiemy wówczas, że Zarząd nie chce poddać się proponowanej i podnoszonej przez nas kwestii zaufania".
Pełny dokument w języku katalońskim tutaj.
Komentarze (53)