Polska prowadzi do przerwy ze Szkocją 2:0 w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów. Gole dla Polaków zdobyli Robert Lewandowski oraz Sebastian Szymański, a napastnik Barçy zanotował również asystę przy trafieniu pomocnika.
Mecz zaczął się od mocnego akcentu, w 8. minucie Szkoci popełnili błąd przy wyprowadzeniu piłki, którą przejął Kacper Urbański i natychmiast podał do Roberta Lewandowskiego. 36-latek oddał futbolówkę Szymańskiemu, a ten popisał się perfekcyjnym uderzeniem z trzydziestego metra. Tym samym Lewy może dopisać sobie kolejną asystę w tym sezonie, chociaż nie ukrywajmy, że 99% zasługi idzie na konto Szymańskiego.
W 23. minucie Szkoci przez chwilę cieszyli się z remisu, kiedy do siatki na raty trafił McTominay, ale VAR słusznie zauważył, że piłkarz Napoli dotknął piłkę ręką. Gospodarze z wysp zostali ukarani za brak skuteczności tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. Zieliński i Zalewski rozegrali świetną dwójkową akcję, a faulem ratował się Ralston, co zakończyło się podyktowaniem "jedenastki", którą na gola zamienił Robert Lewandowski.
Wynik Polaków po pierwszej części meczu był zdecydowanie lepszy niż gra.
Już w pierwszej akcji drugiej połowy reprezentacja z wysp strzeliła gola kontaktowego. Polacy pogubili się przy rozegraniu, a w obronie nie zadziałała komunikacja. Nikt nie doskoczył do Gilmoura, który mocnym strzałem przywrócił Szkotów do meczu.
Druga część spotkania zdecydowanie przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy częściej zagrażali bramce rywali. W 77. minucie błąd popełnił Piotrowski, Ralston wyłożył piłkę McTominayowi, który tym razem zdobył legalną bramkę, doprowadzając do wyrównania.
W 5 minucie doliczonego czasu gry Nicola Zalewski po solowym rajdzie był faulowany w polu karnym. Sam pokrzywdzony wykonywał "jedenastkę" i pomimo tego, że Gunn wyczuł jego intencje, to strzał był na tyle mocny, że piłka wpadła do siatki.
Polska — Szkocja 3:2 (Szymański 8', Lewandowski 44', Zalewski 90+7'. Gilmour 46', McTominay 76'.
Komentarze (18)