Kibice Barcelony liczyli, że Hansi Flick po przybyciu do Barcelony będzie nawiązywał do udanego pobytu w Bayernie Monachium. Przynajmniej na początku szkoleniowiec tak właśnie robi w kontekście wyników, bo wygrał swoje pierwsze cztery mecze na stanowisku.
Flick rozpoczął pracę w Bayernie na początku listopada 2019 roku, więc pierwszym spotkaniem była dla niego rywalizacja w Lidze Mistrzów z Olympiakosem, który pokonał 2:0. Później przyszedł czas na starcia w Bundeslidze, a Bawarczycy pokonali Borussię Dortmund i Fortunę Dusseldorf dwa razy po 4:0. Seria trwała w kolejnym pojedynku Champions League z Crveną zvezdą (6:0). Aż siedem goli w tym okresie strzelił Robert Lewandowski (cztery w ostatniej konfrontacji), co jest w sumie kolejnym punktem wspólnym z obecną sytuacją, ponieważ Polak też ma naprawdę dobry dorobek na początku współpracy z niemieckim szkoleniowcem w Barcelonie.
Po fantastycznym starcie Bayernu, w którym drużyna Flicka nie straciła nawet jednego gola, przyszły w końcu dwie kolejne porażki z Bayerem i Borussią Mönchengladbach. Jak się później okazało, były to ostatnie klęski Bawarczyków. Do końca sezonu nie przegrali ani jednego meczu, siegając po drodze po Ligę Mistrzów, Bundesligę i Puchar Niemiec. Oby Barça też potrafiła pod wodzą Flicka podążać zwycięską ścieżką. Przypomnijmy, że w 9 z 11 sezonów, które Barcelona zaczynała z czterema zwycięstwami, Katalończycy ostatecznie sięgali po tytuł. Do tego jednak bardzo daleka droga.
Komentarze (10)