Barça Atlétic przegrała dziś 1:2 z FC Andorrą, klubem, którego właścicielem jest Gerard Piqué. Jedyną bramkę dla podopiecznych Alberta Sáncheza zdobył Oscar Ureña.
Drużyna rezerw wyszła na ten mecz w bardzo młodym składzie, którego średnia wieku wyniosła 18,4 lat. Dla porównania dzisiejsi rywale Barçy Atlétic mieli średnio niemal 10 lat więcej - 27,5 lat. W linii pomocy Blaugrany od początku zagrał 18-letni Pau Prim oraz 16-letni Guille Fernández i Pedro Rodríguez.
Gospodarze wyszli na prowadzenie dopiero w 76. minucie po golu Álvaro Peñi, ale drużyna Barçy zdołała szybko wyrównać za sprawą Oscara Ureni, który uderzył zza pola karnego i dzięki rykoszetowi trafił do siatki. Równie szybko odpowiedziała FC Andorra, która ustaliła wynik meczu na 2:1 w 87. minucie po golu Álvaro Martína.
Tym samym po remisie 1:1 w pierwszej kolejce i dzisiejszej porażce Barça Atlétic ma na koncie tylko jeden punkt i zajmuje, póki co, 14. pozycję w tabeli. Zarówno w poprzednim meczu, jak i dzisiejszym zdecydowanie wyróżniał się Unai Hernández, który m.in. trafił dziś w słupek. Po trafieniu do siatki ubiegłej kolejce Unai trenował z pierwszym zespołem, ale drużyna Alberta Sáncheza jest już i tak wystarczająco zdziesiątkowana i 19-latek został w rezerwach.
Komentarze (2)