Kolejny odcinek serialu pod tytułem Sprawa Negreiry. Tym razem pojawiły się doniesienia dotyczące płatności na rzecz sekretarki Negreiry. Z kolei sędzia śledczy utrzymuje, że nie znajduje innego wyjaśnienia przelewów, jak wpływanie na rozgrywki.
Jak podaje Jorge Calabres z El Español, sędzia śledczy (więcej na temat roli osoby pełniącej taką funkcję w tym artykule) Joaquín Aguirre w postanowieniu z zeszłego wtorku stwierdził, że Guardia Civil znalazła nowe przelewy z Barcelony do Concepcion Díaz, sekretarki José Marii Enriqueza Negreiry. Barça miała wykonać na jej rzecz cztery płatności między 2005 a 2006 rokiem, a pełnomocnikiem konta był sam były wiceszef hiszpańskich arbitrów. Łączna suma tych przelewów opiewa na 35 555 euro.
Zgodnie z tymi informacjami Guardia Civil twierdzi, że w tej całej operacji brakuje spójności, bo uzasadnia się ją jako płatność faktur na rzecz spółki Soccercam SL, której właścicielem jest syn Negreiry - Javier Enriquez. Śledczy zapewniają, że „nie ma żadnej relacji dotyczącej zależności biznesowej, handlowej czy zawodowej między tą firmą i panią Díaz, ani między Barceloną i tą osobą, która uzasadniałaby płatności”.
Sędzia śledczy utrzymuje swoje stanowisko
El Español informuje, że sędzia śledczy Aguirre podkreśla też, że sam sąd wskazał już, że istnieją „wyraźne przesłanki kryminalne związane z prowizją dotyczące popełnienia przestępstwa korupcji w sporcie” i „inne niezależne dotyczące prania pieniędzy”. W swoim postanowieniu potwierdza, że „nie przychodzi do głowy żaden inny przekonujący powód niż wpływanie na rozgrywki sportowe na szczeblu krajowym” jako przyczynę płatności Barcelony na rzecz wiceprzewodniczącego arbitrów między 1993 i 2008 rokiem. Aguirre uważa też za „wymówkę” wersję Barçy, że płatności były motywowane domniemanymi raportami dotyczącymi sędziów. Guardia Civil ich nie znalazła.
Aguirre poprosił też o zbadanie 10 nowych kont bankowych. Sześć z nich należy do sekretarki Negreiry, a cztery do jego przyjaciela i zarazem arbitra liniowego z okresu kariery sędziowskiej – José Martíneza Alfonso, który był kolejną osobą pobierającą czeki na okaziciela z kont firm objętych dochodzeniem. Obie te osoby miały realizować drugorzędne funkcje dla Enriqueza Negreiry w związku wypłatą gotówki ze spółek Nilsad i Dasnil 95.
Udział osób trzecich w sprawie Negreiry
O udziale tych dwóch osób w sprawie donosiło już Relevo w marcu 2023 roku. Martínez Alfonso w swoich zeznaniach zapewniał, że nic nie wie o pochodzeniu pieniędzy, które wyciągał z konta, tłumacząc, że robił to ze względu na przyjaźń z Negreirą, ponieważ bank znajdował się niedaleko jego biura. Czeki nie przekraczały kwoty 3 tysięcy euro.
Z kolei Concepcion Díaz miała zdaniem Relevo zeznać, że porozumienie jej szefa z Barceloną dotyczyło doradztwa sportowego. Jednocześnie zapewniała, że nie widziała nigdy, żeby jej szef przez 23 lata pracował nad sporządzeniem jakiegoś raportu. Tłumaczyła, że jej praca w odniesieniu do relacji z Blaugraną polegała na fakturowaniu tego, co polecił jej szef, a także wysyłaniu faktur na e-maila Barçy. Zapewnia, że nie wysyłała innych dokumentów, a Negreira mówił jej, że ma tylko relacje z prezydentem klubu. Tamte wiadomości Relevo sprowadzały się jednak do tego, że pani Díaz odbierała pieniądze od Martíneza Alfonso, gdy nie było jej szefa, a teraz według El Español sama dostawała przelewy na konto.
El Español donosi też, że sędzia śledczy zdecydował również o oskarżeniu Any Pauli Rufas, obecnej partnerki Negreiry, w związku z przestępstwem prania pieniędzy. Na ich kontach z okresu 1992-2023 znaleziono 3 miliony euro. Aguirre podjął decyzję o przedłużeniu śledztwa ws. Negreiry o kolejne pół roku do marca 2025 roku na wypadek, gdyby Guardia Civil znalazła coś nowego.
Komentarze (41)