Do treningów Barcelony dołączył ostatni zawodnik, który był na urlopie. Fermín López wznowił dziś pracę z drużyną, a w Ciutat Esportiva byli też İlkay Gündoğan i Vitor Roque, którzy są blisko odejścia z klubu. Z kolei w zespole następnego rywala Blaugrany są problemy z obsadą bramki.
Fermín miał bardzo niewiele wolnego w porównaniu do reszty kolegów. Po trudach sezonu klubowego udał się na mistrzostwa Europy i choć wystąpił tylko pół godziny w jednym spotkaniu, to jednak cały czas musiał utrzymywać 100% gotowość do gry. Później pojechał z reprezentacją na igrzyska olimpijskie, a tam wziął udział już we wszystkich sześciu pojedynkach. Finał turnieju odbył się 9 sierpnia i dopiero od tego czasu Fermín mógł odpocząć po tym wymagającym okresie. Dziś koledzy w swoim stylu powitali 21-latka na jego pierwszym treningu.
Gündoğan i Vitor Roque są blisko odejścia z Barcelony, ale do końca wypełniają swoje obowiązki i też wzięli udział w dzisiejszych zajęciach.
Warto przyjrzeć się również sytuacji w Athleticu przed pojedynkiem z Barceloną. W zespole Ernesto Valverde nie trenują Unai Simon, Julen Agirrezabala, Aitor Paredes, Álvaro Djalo i Ruiz de Galarreta. Mało prawdopodobne, by któryś z nich zdążył wyleczyć kontuzje, a pierwszych dwóch to przecież bramkarze, więc dla trenera Los Leónes jest to spory problem. Podstawowym golkiperem powinien być w tej sytuacji trzeci w kolejce do gry Alex Padilla.
AKTUALIZACJA
14:34 Gerard Romero wbrew wcześniejszym doniesieniom prasowym podaje, że Gündoğan nie trenował dziś z drużyną w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie swojej przyszłości.
Komentarze (8)